yandex
Lekarz nie pomógł – czy można uzyskać odszkodowanie
Marzec 31, 2016
Wojewódzka komisja ds orzekania o zdarzeniach medycznych
Kwiecień 4, 2016

W większości wypadków wizyta u lekarza albo w szpitalu wiąże się z przepisaniem lub podawaniem leków. Pojawia się pytanie czy niewłaściwe przepisanie leków wiąże się z możliwością uzyskania odszkodowania.

Przykładowo jeżeli lekarz  zapisał niewłaściwy lek, bądź w niewłaściwej dawce, a skutkiem tego było pogorszenie Twojego stanu zdrowia, wówczas możesz uzyskać odszkodowanie od lekarza albo od szpitala. 

Tytułem przykładu można wskazać wielokrotnie przywoływane zastosowanie popularnego antybiotyku przeciwbakteryjnego neomecyny i streptomecyny u jednej osoby. Takie połączenie powoduje poważne uszkodzenia słuchu np. u małych dzieci. W prasie medycznej można często przeczytać, iż połączenie tych dwóch antybiotyków jest niedozwolone, a lekarz jako specjalista obowiązany do posiadania fachowej wiedzy powinien wiedzieć o niebezpieczeństwie jakie niesie za sobą taka praktyka.

Odpowiedzialność lekarza może też powstać z uwagi na nieudzielenie pacjentowi informacji o leku szczególnie niebezpiecznym. Informacje i ostrzeżenia podane na ulotce nie zwolnią lekarza automatycznie z odpowiedzialności. Przyjmuje się bowiem, że nie każdy pacjent może się zapoznać z ulotką, choćby z powodu złego stanu zdrowia nie jest w stanie przeczytać i zrozumieć jej treści. Inną sprawą jest fakt, że każdy lek możemy dawkować na wiele sposobów, a nieprawidłowe wskazanie dawki może stać się nawet przyczyną śmierci.

Podsumowując, lekarz poniesie odpowiedzialność odszkodowawczą za niewłaściwe przepisanie leku, przy czym odnosi się to zarówno do podania nieprawidłowego leku, jak też i zastosowania nieodpowiedniej dawki. Ponadto możesz uzyskać odszkodowanie również wtedy gdy lekarz nie poinformuje Cię o skutkach ubocznych leku. Nie ma tutaj znaczenia fakt, że każdy lek posiada ulotkę. Osoba chora może bowiem nie mieć możliwości zapoznania się z taką ulotką albo może jej nie zrozumieć, dlatego też za każdym razem to lekarz powinien wyjaśniać pacjentowi np. możliwe skutki uboczne danego leku.

Adwokat Ewelina Miller

21 Komentarze

  1. Michał Miller pisze:

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

    • Kamila pisze:

      Czy jeśli lekarz ginekolog nie wykonał badań tylko odrazy przepisał tabletki po których trafiłam do szpitala z zoltaczka i problemami z wątroba mogę starać się o odszkodowanie?

      • Ewelina Miller pisze:

        Dzień dobry,

        dziękujemy za komentarz. Dużo zależy od tego czy lekarz zebrała od Pani wywiad i jak on przebiegał. Zasadniczo przy przepisywaniu leków powinno się wykonać niezbędne badania mające na celu wykazanie wydolności wątroby.

        Żeby wykazać, że doszło do błędu medycznego należałoby udowodnić, że gdyby badania zostały wykonane uniknęłaby pani problemów oraz że obecny stan został spowodowany przepisanymi lekami.

  2. kinga pisze:

    Sym 5.5 l trafil do szpitala z powodu grypy i dostal lek zinacef dozylnie przy wywiadzie poinformowalam ze jest uczulony na penicyline.po 2 dniach stan zaczal sie pogarszac goraczka okropny swiat skory bol brzucha brak apetytu wysypka na ciele i szyii drapal nos wkoncu dusznosci brak powietrza zglaszalam te objawy zapytalam co to za antybiotyk dostal dowiedzialam sie ze zinacef lekarki i ordynatorka uznali mnie i dziecko za jakas patologie i ze wymyslamy.sprawdzilam ulotke i bylo jasne zrobilam szum pani ordynator zaczela mi wpierac ze zinacef nie ma penicyliny itd co dalej jestem dalej w szpitalu dzis go odtruwaja pomocy co 8 godzin swiad itd wraca

    • Ewelina Świstek pisze:

      Witam,

      z Pani opisu wynika, że doszło do nieprawidłowości w zachowaniu lekarzy. Zinacef co do zasady nie powinien być podawany w przypadku osób uczulonych na penicylinę. Podanie go pomimo wskazania w wywiadzie uczulenia na penicylinę jest niezgodne z wiedzą i sztuką medyczną. Oczywiście więcej informacji można uzyskać po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną. W przypadku pytań proszę o kontakt. Pozdrawiam

  3. Paweł pisze:

    Zona leżała w szpitalu po poronieniu, po zabiegu podali żonie antybiotyk, okazało się że wystąpiła ostra reakcja alergiczna i żona zaczęła się dusić. Szybko podali jej lek antyuczuleniowy i wszytko było ok. Nie wiedzieliśmy, że żona jest uczulona na ten antybiotyk (Doksycyklina) więc nie mieliśmy pretensji. Kolejnego dnia wypisali żonę do domu z receptą na ten właśnie antybiotyk – w aptece zauważyliśmy to i wróciliśmy po nową receptę. Czy w takim przypadku (narażenie na utratę zdrowia przez zaniedbanie lekarza wypisującego receptę) możemy ubiegać się o jakąś rekompensatę? Dodam jeszcze, że pan doktor nawet nas nie przeprosił….
    Pozdrawiam.

    • Ewelina Świstek pisze:

      Witam, z opisanej przez Pana sytuacji wynika, że błędnie wypisano receptę, jednakże aby można było dochodzić roszczeń z tytułu błędu medycznego konieczne jest wystąpienie negatywnych następstw spowodowanych błędem medycznym.

  4. lili pisze:

    Dzień dobry,

    Leczę się prywatnie u lekarza endokrynologa od pół roku, chodzę co 2 miesiące na wizyty. Pani dr zawiadomiła mnie, iż choroby tarczycy zwłaszcza choroba hashimoto ( czyli to co u mnie zbadano) wiążą się z kolejną chorobą cukrzycą. Otrzymałam zlecenie na badania cukru oraz insuliny badania pokazały, iż cukier (96) i insulina (21) znajdują się w normie, ale nie patrząc na to lekarz jednak zleciła przyjmowanie leku przeciwcukrzycowego Glucophage XR 750. ( po sprawdzaniu w internacie oraz na ulotce jest to lek przeznaczony przy cukrzycy typ II oraz jedna ze średnich dawek jest 500 750 i 1000) Najpierw miałam przyjmować go po 1 tabl 1 raz w dzień wieczorem a później 2 tabletki codziennie rano. Po 2 tygodniach mój stan zdrowotny bardzo się pogorszył i cukier spadł poniżej normy doprowadzając mnie do złego samopoczucie. Uprzejmie proszę u udzielenie odpowiedzi czy można byłoby dochodzić roszczeń z tytułu błędu medycznego, ponieważ od początku badanie nie wskazywały iż wystąpiła cukrzycy? planuję udać się do diabetyka i skonsultować się (odnośnie zleceń mojej pani dr) oraz zrobić badania cukru teraz po przyjmowaniu leku) czy te dowody wystarczą?

    • Ewelina Świstek pisze:

      Szanowna Pani,

      moim zdaniem, żeby mówić o błędzie medycznym musi Pani dysponować opinią innego lekarza, który wskaże, że przepisane leki nie powinny być Pani podane. Lekarze mają dużą uznaniowość jeśli chodzi o podawanie leków, dlatego trzeba udowodnić, ze połączenie przyjmowanych leków z tym na cukrzycę było niedopuszczalne, a jednocześnie lek na cukrzycę spowodował obniżenie parametrów poniżej normy.

      Błąd medyczny to przyczyna, skutek i związek między nimi. Jeśli podanie leku pogorszyło Pani stan zdrowia, odniosła Pani szkodę z tego tytułu można zgłosić szkodę do zakładu ubezpieczeń, w którym lekarz ma polisę OC.

  5. Oliwia pisze:

    Dzień dobry,
    Rok temu urodziłam niepełnosprawnego syna . Na początku ciąży, gdy jeszcze o niej nie wiedziałam, odczuwałam ból podbrzusza, ginekolog przepisał mi leki cipronex, metronizadol, diclofenac przez 14 dni. Mówiłam, że staram się o ciążę . To był 28 dzień cyklu. Lekarz zrobił USG, ale nie upewnił się czy jestem w ciąży, zlecając mi badania krwi, mające wykluczyć/potwierdzić ciążę. Sugerowałam mu to. Nie wspomniał o jakichkolwiek zagrożeniach, mogących wywołać negatywne skutki dla płodu. W/w leki działają teratogenie na płód, szczególnie są zakazane w I trymestrze ciąży (szczególnie Cipronex). Za dziesięć dni, w trakcie badania USG kontrolnego okazało się, że jestem w ciąży. Od razu odstawiłam wszystkie leki. Brałam je od 10 do 20 dnia od zapłodnienia. Przyjmowanie tych leków okazao się tragiczne w skutkach. Synkowi nie wykształciła się cała ręka. Będzie przez całe życie ponosił konsekwencje nieprawidłowo wypisanej recepty. Uprzejmie proszę o udzielenie informacji czy można dochodzić roszczeń z tytułu błędu medycznego?

    • Ewelina Świstek pisze:

      Witam,
      z Pani opisu wynika, że w sprawie rzeczywiście mogło dojść do błędu medycznego. Z pewnością lekarz przed podaniem jakiegokolwiek leku ma obowiązek sprawdzić czy nie występują przeciwwskazania.Konieczna jest ocena całej dokumentacji medycznej zebranej w sprawie, by móc z dużym prawdopodobieństwem wskazać czy są szanse na uzyskanie świadczeń od szpitala. Trzeba wykazać związek przyczynowo skutkowy między lekiem, a niewykształceniem ręki dziecka. Pozdrawiam

  6. rodzina pisze:

    Witam,

    w szpitalu pacjentowi w wieku podeszłym (75 lat) zostały przepisane duże dawki sterydów w ramach przygotowania do operacji, po czym został on wypisany do domu w celu oczekiwania na termin operacji. W tym czasie wystąpiły ciężkie skutki uboczne przepisanych leków (typowe w przypadku stosowania steroidów dla osób starszych) m.i.n. śpiączka cukrzycowa , w wyniku czego na końcu pacjent zmarł.

    Zdaniem rodziny zmarłego prowadzący chorego lekarze nie zachowali w tym przypadku jakichkolwiek środków ostrożności, co powinno zdecydowanie mieć miejsce w przypadku osób starszych leczonych steroidami.

    Jak ta sprawa wygląda z Państwa punktu widzenia? Chcielibyśmy dodać, że nie chodzi nam o uzyskanie odszkodowania.

    • Ewelina Miller pisze:

      Witam,
      w przypadku wystąpienia skutków ubocznych leków o ile lekarz wskazywał że takie skutki mogą wystąpić zalecił kontrolę itp. raczej nie będzie podstaw do pociągnięcia go do odpowiedzialności.

      Podobnie jest z producentem leku jeżeli wskazał iż określone skutki uboczne mogą wystąpić.

      Nie mając pełnej dokumentacji medycznej nie jest niestety możliwe szersze wypowiedzenie się w tej kwestii. Pozdrawiamy

  7. Krystyna pisze:

    Rok temu udałam się do lekarza z powodu silnego bólu gardła. Nie było mojego lekarza rodzinnego i przyjął mnie inny lekarz. Po obejrzeniu gardła lekarz zapytał czy jestem na coś uczulona. Odpowiedziała, że na Augmentin – co było zaznaczone na pierwszej stronie Karty Pacjenta. Lekarz przepisał mi Amotax, po którym dostałam wysypki, która przeobraziła się w bardzo duże plamy. Udałam się do lekarza dermatologa i przez długi czas miałam zalecone stosowanie maści sterydowych. Gdy trafiłam do szpitala ( na 23 dni) usłyszałam od pani ordynator, że leków sterydowych nie wolno tak długo stosować. Stwierdzono u mnie zmiany łuszczycowe. Widziałam w szpitalu osoby, które miały łuszczycę. Moje zmiany skórne wyglądały zupełnie inaczej i były bardzo oporne na leczenie. Przez ponad pół roku musiałam przyjmować Methotrexat. Do dziś mam liczne przebarwienia skóry w tych miejscach gdzie wcześniej były czerwone plamy. Czuję i jestem tego świadoma, że ta choroba wpłynęła na mój stan psychiczny. Mam problem z koncentracją i panowaniem nad emocjami. Bardzo proszę o informację, czy w takiej sytuacji można byłoby dochodzić roszczeń z tytułu błędu medycznego.

    • Ewelina Miller pisze:

      Dzień dobry,

      istotne jest jakie maści były stosowane i w jakich ilościach. Mając takie informacje można stwierdzić czy są jakieś szanse na ewentualne zadośćuczynienie albo czy doszło u Pani do wystąpienia typowych skutków ubocznych stosowanego leku. Pozdrawiamy

  8. Monika pisze:

    Witam,
    pytanie nie dotyczy odszkodowania za nieprawidłowe wypisanie recepty przez lekarza, ale… no właśnie sama nie wiem czego… bo co pacjent ma począć w takiej sytuacji jak opisana niżej?
    Lekarz pierwszego kontaktu wypisał receptę na podstawie danych od lekarza specjalisty – kardiologa. Wypisał na recepcie Co-Prestarium, ale pomylił dawkowanie i zamiast 5 mg + 5 mg wypisał 5 mg + 10 mg. Pacjent, a dokładnie mama pacjentki receptę zrealizowała nie sprawdzając co na niej jest wypisane, bo po pierwsze zakładała, że recepta jest wypisana prawidłowo, po drugie pacjent nie musi się znać na lekach i ich dawkowaniu (tym bardziej osoba trzecia wykupująca leki dla pacjenta). Apteka leki wydała i nie ma podstaw do zamiany leku. Pieniądze zostały wydane na zły lek. Kto ponosi za to odpowiedzialność? Czy pacjent powinien powiedzieć sobie „trudno, stało się, powinnam sprawdzić przed kupnem”, czy lekarz wypisujący receptę (lub przychodnia) może ponieść za to odpowiedzialność? Będę zobowiązana za podpowiedź w tym zakresie.
    Pozdrawiam.

    • Michał Miller pisze:

      Szanowna Pani,

      odpowiedzialność z tytułu błędów medycznych jest odpowiedzialnością za negatywny skutek błędu dla stanu zdrowia pacjenta.
      Jeżeli mama doznała pogorszenia stanu zdrowia wskutek przyjęcia błędnie wypisanego leku, to daje to podstawy do ewentualnej odpowiedzialności lekarza czy przychodni. Jeżeli jednak mama leków nie wzięła, lub mimo stosowania nie wywołało to u niej negatywnych skutków zdrowotnych to nie ma podstaw do odpowiedzialności odszkodowawczej.
      Oczywiście można się zgłosić do przychodni która błędnie wypisała receptę to ponowne wystawienie poprawnej recepty i zwrot kosztów w związku z niepotrzebnym wykupieniem błędnego leku, jednak będzie to roszczenie czysto cywilne a nie z tytułu błędu medycznego.

  9. Rafal pisze:

    Dzień dobry mam problem z kręgosłupem i chodziłem prywatnie do neurologa i przepisywać mi leki wkoncu przepisał za mocny lek po którym wylądowałem w szpitalu czy mogę zadac odniego przynajmniej zwrotu pieniędzy za wizytę I leki. w szpitalu powiedzieli ze taka dawkę jaka miałem to dla 3 osob a nie jednej co mogę zrobić?

    • Ewelina Miller pisze:

      Dzień dobry,
      w przypadku, gdy dawka leku była niewłaściwa i niezgodnie z zasadami sztuki i wiedzy medycznej lekarz nie miał prawa podać takiej dawki, a jednocześnie spowodowało to negatywne następstwa dla Pana zdrowia można domagać się zadośćuczynienia z polisy OC lekarza. Pełną ocenę można wydać tylko po zapoznaniu się z całością dokumentacji medycznej. Pozdrawiamy

  10. Moja historia pisze:

    Dzień dobry, w moim przypadku doszło do szeregu błędnie podjętych decyzji. Ale od początku. Że skierowaniem do szpitala zakaźnego stawiłem się na izbę przyjęć z dolegliwościami trwającymi od ponad miesiąca. Od razu usłyszałem, że źle trafiłem ponieważ większość zakaźnych chorób nie utrzymuje się tak długo. Procedury nakazywały jednak że wykonano badania potwierdzające i jednocześnie wykluczające zasadność mojego pobytu w tym szpitalu. Jak przypuszczano wyniki badań odnośnie chorób zakaźnych wykluczyły te choroby. Wcześniej mówiono mi że w takim wypadku zostanę przewieziony do pobliskiego szpitala oddalonego raptem 10 minut autem, jednak okazało się, że wskaźnik CRP wynoszący bagatela powyżej 350 wystraszył personel do tego stopnia, że postanowiono już mnie nie przetransportować i przyjąć na oddział obserwacyjne zakaźny. To był poniedziałek wieczór. Podstawowe badania, perrectum, morfologia i decyzja o wykonaniu kolonoskopii. We wtorek dowiedziałem się że badanie umówiono na piątek tego samego tygodnia. Podano do tego czasu leki mające na celu złagodzenie stanu zapalnego organizmu, głównie antybiotyki. W piątek po badaniu kolonoskopii wdrożono leczenie przeciwko colitis ulcerosa. I tu pierwsza błędna decyzja. Lekarze wybrali steryd lecz sposób jego podania jak się dziś okazuje był błędem. Podawanie doustne w bardzo ciężkim przypadku colitis ulcerosa jest niedopuszczalne. Tym bardziej że można zastosować również steryd z tym że dożylnie. Po ponad 10 dniach takiego leczenia widząc że jego efekt jest odwrotny do zamierzonego postanowiłem skonsultować mój przypadek ze specjalistami chorób jelita. Bardzo szybko okazało się, że bezpośrednio po kolonoskopii lekarze prowadzący o specjalności lekarzy chorób zakaźnych nie konsultując od razu diagnozy z gastroenterologiem wprowadzili standardowe w takich przypadkach leczenie sterydowe. Dopiero po kilku dniach po pierwszej konsultacji lekarzy prowadzących z osobą wykonującą kolonoskopię stwierdzono rozbicie dawek leku na dwie. Poranną i w południe jednak nadal sterydu podawanego doustnie przy ciężkim wrzodzejącym zapaleniu jelita grubego uniemożliwiającym przeprowadzenie kolonoskopii do końca w związku z bardzo dużymi zmianami zapalnymi. Takie leczenie miało trwać w zasadzie do osiągnięcia poprawy. Słyszałem co obchód że muszę być cierpliwy. Że zmiany są tak duże że potrzeba więcej czasu. Po około 10 dniach i kolejnej konsultacji lekarzy prowadzących z gastroenterologiem postanowiono jeszcze przez 4 dni stosować niezmienione leczenie. Czułem wtedy, że już nie wytrzymam dłużej i że coś jest nie tak. Poza doustnie podawanym sterydem jeszcze kilka rzeczy było podawanej w tabletkach. Rano łącznie 11 sztuk, wieczorem około 5. W południe 1. Postanowiłem działać. Skonsultowałem się z niezależnym gastroenterologiem wysokiej klasy. Potwierdziły się moje najgorsze obawy. Usłyszałem wtedy że takie leczenie może doprowadzić do utraty narządu jelita grubego. Wystraszyłem się. Nakazałem wręcz konsultację lekarzom prowadzącym z moim niezależnym gastroenterologiem. Okazało się, że natychmiast zmieniono lek oraz sposób jego podania. Mam nadzieję że ta historia skończy się dobrze. W chwili obecnej po około 12 dniach niewłaściwie podawanych lekach zostanę przeniesiony do jednostki specjalistycznej w innym szpitalu. Z tym że już od wczoraj leczenie zostało zmienione. Moje pytanie to czy w mojej sprawie odpowiedzialność na niewłaściwie podawany lęk i sposób jego podania spoczywa na szpitalu ogólnie czy na lekarzach podejmujących decyzję o sposobie leczenia?I jak w tej sytuacji dochodzić swoich praw?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

607 223 420