yandex
Amputacja zdrowej piersi z powodu błędnie wykrytego nowotworu
Październik 30, 2017
Zgoda na operację, a naruszenie praw pacjenta
Listopad 9, 2017

Tematem tego artykułu będzie sytuacja, w której lekarze dopuścili się błędu diagnostycznego polegającego na niewykryciu skrętu jelita u noworodka w wyniku czego z opóźnieniem podjęto decyzję o interwencji chirurgicznej.

Skutki tego zaniedbania lekarzy okazały się wyjątkowo tragiczne w skutkach, gdyż u dziecka doszło do martwicy skręconego jelita i konieczności resekcji jelit w 90%.

Powód urodził się na przełomie 36/37 tygodnia życia płodowego poprzez cięcie cesarskie wykonanym w dniu 9 września 2009 roku, o godzinie 21:25. W dniu 10 września 2009 roku doszło do pogorszenia stanu zdrowia powoda co spowodowało przeniesienie go do Oddziału Intensywnej Opieki Neonatologicznej, gdzie wykonano badania diagnostyczne. Równocześnie prowadzono intensywne leczenie zachowawcze.

W dniu 11 września 2009 roku odbyły się dwie konsultacje przeprowadzone przez chirurga dziecięcego o godzinie 11 i 20, podczas których stwierdzono brzuch wzdęty, perystaltyka słyszalna, per rectum duża ilość treści smółkowej, w sondzie żołądkowej 11 ml zastoju i zalecono obserwację.

Ponieważ w wywiadzie było małowodzie, infekcja u matki, poród na granicy wcześniactwa podejrzewano początkowo posocznicę, na podstawie obserwacji stanu powoda i wykonanych badań prowadzono leczenie zachowawcze. W przebiegu leczenia sporządzonym przez lekarza w dniach: 11/12 września 2009r. odnotowano „cechy infekcji zapalenia jelit” i zgodnie z tym było prowadzone leczenie.

Konsultacja chirurgiczna miała miejsce w dniu 13 września 2009 roku o godzinie 0:20, a następna konsultacja chirurgiczna miała miejsce dopiero pomiędzy godzinami 7 a 19 w dniu 14 września 2009 roku po której zdecydowano się na operację, którą wykonano po godzinie 19:20 w dniu 14 września 2009 roku.

Czas jaki upłynął pomiędzy konsultacją chirurgiczną 13 września 2009 roku, a operacją wyniósł 42 godziny. W dniu 18 września 2009 wykonano ponowny zabieg operacyjny ze względu na rozejście się zespolenia, skutkujące dalszą resekcją jelit. W wyniku zabiegów operacyjnych usunięto praktycznie całe jelito cienkie i znaczną część jelita grubego.

W dniu 12 października 2009 roku powód został przewieziony do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, gdzie przebywał do 18 grudnia 2009 roku. Tam złożono mu cewnik do odżywiania pozajelitowego. Wcześniej w pozwanym szpitalu był karmiony dożylnie kroplówkami. Od 19 grudnia 2009 r. powód kontynuuje leczenie w warunkach domowych. Początkowo dziecko było żywione pozajelitowo przez 23 godziny na dobę. Dopiero, gdy powód miał 2 lata, to zmniejszyła się ilość godzin żywienia powoda, początkowo do 20 godzin, potem do 19-18 godzin. Ostatecznie od marca 2011 roku powód jest karmiony przez 15 godzin dziennie od godz. 17:00 do 8:00 rano.

W przypadku powoda okres 42 godzin pomiędzy pierwszą konsultacją chirurgiczną o godzinie 0:20 w dniu 13 września 2009 roku, a godziną operacji 19:20 w dniu 14 września 2009 roku był wystarczająco długi, aby doszło do martwicy skręconego jelita. Należy więc przyjąć, że doszło do błędu diagnostycznego polegającego na zaniechaniu czynności niezbędnych do ustalenia rozpoznania w dniu 13 września 2009 roku. Zaniechanie u powoda wcześniejszej interwencji chirurgicznej należy ocenić jako błąd medyczny.

Gdyby zabiegu operacyjnego dokonano wcześniej, miałoby to wpływ na zakres resekcji. Powód po leczeniu operacyjnym praktycznie byłby zdrowym dzieckiem, jeżeli ten zabieg przeprowadzono by odpowiednio wcześniej.

Od momentu pierwszej konsultacji chirurgicznej odpowiedzialność za przebieg leczenia spoczywała na zespole chirurgicznym. Decyzja o pierwszym zabiegu operacyjnym została podjęta dopiero w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. W trakcie zabiegu stwierdzono martwicę jelit.

Przebieg choroby poprzedzający ten zabieg wskazywał na to, że proces niedokrwienia jelit rozpoczął się już w pierwszej dobie po urodzeniu.  Wskazywało na to załamanie stanu ogólnego i konieczność leczenia w Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka, ale sam zabieg wykonano dopiero w 5 dobie życia dziecka.

Rodzice powoda planowali przeszczep jelita cienkiego u powoda, konsultowali się u lekarzy w Anglii. Nie ma jednak gwarancji, że przeszczepione jelito podejmie pracę. Przeszczep nie gwarantuje zrezygnowania z żywienia pozajelitowego. Przeszczep może się nie przyjąć. Istnieje ryzyko, że powód umrze.

Pokrzywdzony wskutek błędu medycznego pacjent będzie zmuszony do odżywiania pozajelitowego do końca swojego życia. Trwały uszczerbek powoda na zdrowiu z punktu widzenia gastrologicznego wynoszący 90 % istnieje z powodu trwałej dysfunkcji przewodu pokarmowego, w wyniku masywnej resekcji jelit (około 90%), wymagającej permanentnego żywienia pozajelitowego, polegającego na dożylnej podaży substratów energetycznych, witamin, pierwiastków śladowych, zagrożona jest powikłaniami choroby i leczenia. Obecne doustne spożycie pokarmu jest całkowicie pozbawione jakiejkolwiek wartości odżywczej, a domowe żywienie pozajelitowe jest stosowane przez 7 dni w tygodniu i zapewnia wzrastanie dziecka i jego rozwój.

Określając wysokość zadośćuczynienia Sąd miał na uwadze ustalony przez biegłego sądowego gastrologa trwały uszczerbek na zdrowiu powoda, który wynosi 90 % oraz niepomyślne rokowania. Mając na względzie, że gdyby wykonano zabieg operacyjny we właściwym czasie, to powód byłby zdrowym dzieckiem, Sąd Okręgowy uznał, że sumą odpowiednią zadośćuczynienia będzie kwota 400.000 złotych.

Rozstrzygając w przedmiocie renty z tytułu zwiększonych potrzeb, w ocenie Sądu koszty opieki powinny kształtować się na poziomie około 1.200 złotych. Dodatkowo uzasadniony jest koszt prywatnego przedszkola (400 złotych), a przynajmniej różnica wydatków w stosunku do publicznego przedszkola, dojazdy do placówek medycznych (100 złotych), leki (150 złotych), koszt pampersów (80 złotych). Dlatego też łącznie kwota renty z tytułu zwiększonych potrzeb na przyszłość powinna kształtować się na poziomie 2.000 złotych, o którą to kwotę, zdaniem Sądu Okręgowego, potrzeby powoda są większe w stosunku do zdrowego dziecka.

Opisany w niniejszym artykule przypadek doskonale pokazuje jak poważne mogą być skutki błędu diagnostycznego, wskutek którego doszło do opóźnienia w podjęciu właściwego leczenia. Nie ulega przecież żadnym wątpliwościom, że do obowiązków lekarzy oraz personelu medycznego należy podjęcie takiego sposobu leczenia, które gwarantuje przede wszystkim nie narażenie pacjentów na pogorszenie stanu zdrowia.

 Adwokat Michał Miller

1 Komentarz

  1. Ewelina Świstek pisze:

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

607 223 420