Odpowiedzialność karna

Odpowiedzialność za błąd medyczny może być zarówno odpowiedzialnością cywilną dochodzoną w ramach postępowania likwidacyjnego przed ubezpieczycielem sprawcy szkody, Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych czy w postępowaniu odszkodowawczym przed sądem cywilnym, jak również odpowiedzialnością karną.

W niniejszym artkule skupię się na odpowiedzialności karnej za błąd medyczny popełniony przez lekarza, pielęgniarkę, położną czy innych członków personelu medycznego szpitala.

Odpowiedzialność karna lekarza, pielęgniarki czy położnej

Za krzywdę poniesioną przez pacjenta wskutek błędu medycznego należy się pacjentowi zadośćuczynienie, odszkodowanie, a w niektórych przypadkach również renta. Jest to wiedza coraz bardziej powszechna i coraz więcej osób poszkodowanych wskutek błędu w sztuce lekarskiej zaczyna zgłaszać swoje roszczenia o odszkodowanie.

Pieniądze są oczywiście bardzo ważne, a przede wszystkim bardzo potrzebne osobom, które wskutek błędu medycznego utraciły sprawność, możliwość wykonywania pracy, czy utraciły najbliższego członka rodziny, szczególnie jeżeli jednocześnie był on głównym żywicielem rodziny.

Często jednak osoby poszkodowane w skutek błędu medycznego oczekują przede wszystkim nie pieniędzy, ale sprawiedliwości. Zamiast odszkodowania chcą by lekarz, który dopuścił się błędu medycznego poniósł odpowiednią karę, która będzie dla niego odczuwalna i sprawi, że na przyszłość w podobnej sytuacji zachowa się inaczej, dzięki czemu kolejne osoby nie ucierpią w wyniku jego zaniedbań.

Najlepszą i zarazem najskuteczniejszą metodą ukarania lekarza za popełniony przez niego błąd medyczny wydaje się więc skierowanie sprawy na drogę postępowania karnego. Błędy lekarskie mogą wypełniać znamiona przestępstw określonych w kodeksie karnym, wskutek czego lekarz za skutki swoich błędów w sztuce może zostać skazany wyrokiem karnym, w tym również na karę pozbawienia wolności.

Zasady odpowiedzialności karnej

Postępowanie karne jest jednak najtrudniejszą drogą do udowodnienia, że lekarz w danym przypadku postąpił niezgodnie z zasadami wiedzy i sztuki medycznej, a więc dopuścił się błędu medycznego.

Wynika to między innymi z tego, że w ramach postępowania karnego lekarzowi grozi najsurowsza odpowiedzialność za popełniony błąd w medyczny, gdyż lekarz może zostać skazany przed sądem karnym nawet na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. W praktyce lekarze najczęściej otrzymują jednak kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania.

Ponadto ważną okolicznością odnośnie wykazania odpowiedzialności karnej lekarza jest fakt, iż w prawie polskim nie ma odrębnego przepisu wskazującego, iż za popełnienie błędu w sztuce lekarskiej grozi kara grzywny, ograniczenia wolności oraz pozbawienia wolności w określonym wymiarze.

Za każdym razem pociągnięcie lekarza, pielęgniarki czy położnej do odpowiedzialności karnej opiera się na podstawie jednego lub kilku przepisów części szczególnej kodeksu karnego, w której wymienione są poszczególne przestępstwa przeciwko życiu czy zdrowiu.

Duża część klientów, którzy zgłaszają się do Naszej kancelarii adwokackiej ze sprawą dotyczącą błędu medycznego, wcześniej zgłosiło sprawę na policję lub do prokuratury. Dzieje się tak, gdyż chcą wyjaśnić sprawę, w której doznali krzywdy, a jednocześnie często boją się kosztów związanych z prowadzeniem sprawy przez adwokata.

Niestety nie jest to najlepsze postępowanie, gdyż obecnie nie wszyscy prokuratorzy są przygotowani do prowadzenia spraw dotyczących błędów medycznych. Brakuje im w tym zakresie odpowiedniego przeszkolenia, wiedzy i doświadczenia, ale przede wszystkim czasu, który trzeba poświęcić na dokładną analizę i przygotowanie, a następnie poprowadzenie sprawy dotyczącej błędu w sztuce lekarskiej.

W rezultacie większość postępowań karnych w sprawie błędu medycznego prowadzonych przez prokuraturę, kończy się umorzeniem postępowania przygotowawczego bez postawienia zarzutów lekarzowi, a przez to, że postępowania te trwają zazwyczaj ponad dwa lata zamykają również możliwość poprowadzenia sprawy przed Wojewódzką Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, co ostatecznie utrudnia ustalenie, że w sprawie doszło do błędu medycznego i pociągnięcie lekarza do odpowiedzialności za popełniony błąd.

Z tych względów, opierając się na swoim doświadczeniu zawodowym w prowadzeniu spraw dotyczących błędów medycznych, zdecydowanie zalecam wszystkim osobom poszkodowanym wskutek błędu lekarskiego, by w pierwszej kolejności prowadzili postępowanie na drodze cywilnej, przykładowo poprzez złożenie wniosku do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, przed którą łatwiej jest wykazać, że w sprawie doszło do błędu medycznego, czy zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela szpitala w którym doszło do błędu w sztuce lekarskiej.

Dopiero po ustaleniu, że w sprawie doszło do błędu medycznego i opierając się na dowodach uzyskanych w trakcie postępowania cywilnego warto zgłosić sprawę do prokuratury, by pociągnąć lekarza, pielęgniarkę czy położną do odpowiedzialności karnej.

Błąd lekarski – przestępstwo

Poniżej wskażę przepisy kodeksu karnego, które mogą stanowić podstawę do wniesienia aktu oskarżenia o popełnienie przestępstwa przeciwko lekarzowi, pielęgniarce czy położnej którzy dopuścili się błędu medycznego:

  • 155 k.k.  – „Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
    Przepis ten znajduje zastosowanie do wszystkich błędów medycznych, których skutkiem jest śmierć pacjenta. Przykład: nieprawidłowe przeprowadzenie znieczulenia ogólnego, którego skutkiem jest śmierć pacjenta.
  • 156 § 1 i 2 k.k. – „Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia, lub innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
    Przepis ten ma zastosowanie do wszystkich spraw, w których pacjent w skutek błędu medycznego doznał bardzo poważnego uszczerbku na zdrowiu. Podobnie jak w poprzednim artykule do skazania za to przestępstwo nie jest niezbędny zamiar bezpośredni czy umyślne działanie po stronie lekarza, tak więc udowodnienie lekarzowi zaniedbania w zakresie prowadzonego lekarza będzie wystarczające do skazania go za przestępstwo z tego artykułu.
    Przykład: nieprawidłowe przeprowadzenie porodu skutkujące porażeniem dziecięcym.
  • 157 § 1, 2 i 3 k.k.  – „Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.” Każde naruszenie zdrowia człowieka jest traktowane przez kodeks karny jako przestępstwo. Ten przepis obejmuje nawet najdrobniejsze uszczerbki na zdrowiu pacjenta i znajdzie zastosowanie w tych wszystkich sytuacjach, we których nie będzie można postawić lekarzowi zarzutów z któregoś z wyżej opisanych artykułów.
  • 160 § 1, 2 i 3 k.k. – „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”
    Na podstawie tego przepisu do odpowiedzialności karnej za błąd medyczny można pociągnąć nie tylko lekarzy, ale również pozostały personel medyczny. Co więcej, przepis ten znajdzie zastosowanie nawet w sytuacji, gdy nieszczęśliwego dla pacjenta skutkuj błędu medycznego udało się uniknąć lub usunąć jego skutki w wyniku leczenia czy rehabilitacji. Karane w tym wypadku jest samo narażenie zdrowia lub życia pacjenta na niebezpieczeństwo, niezależnie od tego czy pacjent poniósł negatywne skutki tego zaniedbania czy nie.
    Przykład: lekarz nie udzielił pacjentowi pomocy, a jego zaniechanie sprawiło, że stan zdrowia pacjenta się pogorszył w taki sposób, iż powstało zagrożenie dla jego życia.
  • 162 § 1 k.k. – „Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
    Na lekarzu spoczywa szczególny obowiązek udzielania pomocy osobom, które zgłoszą się do niego w sytuacji zagrażającej zdrowiu lub życiu. Czasem dzieje się jednak tak, że lekarz zamiast szczegółowo przebadać pacjenta i udzielić mu niezbędnej pomocy zbagatelizuje problem i przepisując doraźne leki odeśle pacjenta do domu. Jeżeli wskutek takiego zaniechania lekarza pacjent poniesie uszczerbek na zdrowiu, lekarzowi można postawić zarzut naruszenia art. 162 § 1 k.k.
    Przykład: lekarz widzi niebezpieczeństwo grożące pacjentowi, a mimo to nie udziela mu właściwej pomocy.

Odpowiedzialność lekarza, pielęgniarki czy położnej za błąd w sztuce lekarskiej

Poniżej przestawię przykład sprawy karnej, która zakończyła się wydaniem wyroku skazującego wobec lekarza, który nie zdiagnozował u małoletniego pacjenta zakażenia, przez co opóźnił wprowadzenie właściwego i niezbędnego leczenia za pomocą antybiotyków:

 

Sąd skazał lekarza za popełnienie przestępstwa z art. 160 § 3 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz 5.000,00 zł grzywny uznając, że lekarz swoim postepowaniem naraził nieumyślnie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu małoletniego pacjenta w ten sposób, że po badaniu pacjenta oraz zapoznaniu się z wynikami badań dodatkowych, z których wynikał wzrost parametrów stanu zapalnego – leukocytoza z limfopenią, bardzo wysokie wartości CRP oraz znaczna małopłytkowość, niewłaściwie zinterpretował wyniki badań laboratoryjnych z pominięciem całości obrazu klinicznego pacjenta rozpoznając chorobę hematologiczną i kierując chłopca do oddziału hematologii, podczas gdy prawidłowo oceniony stan pacjenta i wyniki jego badań prowadzą do wniosku, iż występujące u pacjenta objawy, zarówno w badaniu fizykalnym, jak i badaniach dodatkowych wskazywały na cechy toczącego się zapalenia, oraz na to, że stwierdzona małopłytkowość była wynikiem procesu wykrzepiania śródnaczyniowego w przebiegu uogólniającej się infekcji bakteryjnej, a pacjent wymagał pilnej hospitalizacji na oddziale pediatrycznym lub chorób zakaźnych i niezwłocznego wdrożenia antybiotykoterapii.

Adwokat Ewelina Miller i Adwokat Michał Miller

6 Replies to “Odpowiedzialność karna”

  1. Kto szabla wojuje od szabli ginie… powodzenia w walce z lekarzami.

    1. Szanowny Panie,

      dziękujemy za życzenia powodzenia, jednak my nie walczymy z lekarzami, a systemem organizacji szpitali, który jest główną przyczyną błędów medycznych.
      Gdyby lekarze i personel szpitali mieli więcej czasu dla każdego z pacjentów większości błędów dałoby się uniknąć.
      Wierzymy, że jeżeli odpowiedzialność lekarzy i szpitali za błędy medyczne przestanie być iluzoryczna, a kwoty odszkodowań zaczną stanowić poważną pozycję w budżetach szpitali, podejście do pacjenta ulegnie poprawie na czym skorzysta każdy z nas.

  2. Nie bardzo mam zaufanie do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, większe zaufanie chyba mam do Prokuratury. Ponadto w przypadku przegrania postępowania przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, wszystkie koszty ponosi wnioskodawca np. za sporządzone opinie, stawienie się lekarza/y, świadków itd. W przypadku złożenia zawiadomienia do Prokuratury, sprawa jest z urzędu i praktycznie nie ponosimy kosztów.

    1. Dzień dobry, dziękujemy za opinię. Z pewnością żadna droga nie jest idealna, Komisja ma jednak swoje zalety i wielokrotnie pomaga dość szybko wykazać zdarzenie medyczne. Koszty, o których Pan wspomina zazwyczaj zamykają się w opłacie od wniosku tj. 200 zł.
      W przypadku zgłoszenia sprawy do prokuratury trzeba się liczyć z tym, że postępowanie będzie trwało zdecydowanie dłużej niż przed Komisją, a mimo braku kosztów szansa na wykazanie przed prokuraturą, iż lekarz popełnił błąd medyczny jest zdecydowanie niższa niż przed Komisją albo w postępowaniu cywilnym. Pozdrawiamy

  3. Zgłoszenie do Komisji ma też jedną bardzo ważną wadę-o rozpatrzenie wniosku po śmierci bliskiego muszą wnosić wszyscy spadkobierycy,co często juz na starcie eliminuje tę formę starania się dochodzenia prawdy,ukarania lekarzy bądź wywalczenie zadośćuczynienia.Sama mam sprawę dotyczącą smierci mojej mamy w ub.roku na skutek ewidentnych zaniedbań lekarzy.Pomimo,że mam brata,to byłam jedyną osobą,która próbowała jej pomóc.Niestety nie udalo mi się.Sprawa toczy się w dwóch prokuraturach-ze wzgl.na dwa rejony,w których miały miejsce zaniedbania-Łódź i Zgierz.W Zgierzu prokurator się ociąga,jednak w Łodzi po rocznym postępowaniu przygotowawczym,dostałam pismo że przejęto śledztwo do osobistego prowadzenia o czyn z art.160 par.1 kk i art.160 par.2kk w zw. z art.155 kkw zw.z art.11 par.2 kk.-czyli coś ruszyło-można prosić o interpretację?
    Wracając do meritum,po śmierci mamy nie myślałam w ogóle o tym,żeby kiedykolwiek starać się o zadośćuczynienie,bo strasznie cierpiała i bardzo długo,przez tzw.błędy lekarzy i ja cierpialam również.Myślałam jedynie o tym,żeby ci lekarze ponieśli jakieś konsekwencje prawne.Teraz,po roku zaczęłam jednak myśleć o zadośćuczynieniu.Brałam pod rozwagę Komisję,jednak jest wymóg-wniosek ma być złożony przez wszystkich spadkobierców.Jedynymi spadkobiercami jestem ja i mój brat.Ponieważ od początku mamy problemów ze zdrwiem, brat ani razu nie pomógł jej ani mnie w pomocy mamie-choć często zwracałam się do niego z prośbą,przeciwny był również sekcji zwłok,jakiej zażądałam od prokuratury-okazał się typem zupełnie niegodnym i nie chciałabym aby moje starania przysporzyły mu jakichkolwiek korzyści materialnych,bo tylko pieniadze były dla niego najważniejsze całe życie.Dlatego też droga przez Komisję odpada w moim przypadku.Poza tym może tak być,że pozostali spadkobiercy najzwyczajniej w świecie nie wyrażą zgody na wniesienie sprawy.Pozdrawiam serdecznie i proszę o informację na maila,czy zajmują się państwo sprawami o zadośćuczynienie spoza Warszawy i jak wyglądają sprawy opłat u państwa?Czy macie jakieś alternatywy płatności za poprowadzenie spraw(u mnie byłyby aż trzy) dla klientów mniej zamożnych?-Ewa

    1. Ewelina Miller says: Odpowiedz

      Szanowna Pani, wysłaliśmy maila.Pozdrawiamy

Dodaj komentarz