yandex

Dystocja barkowa – jak uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie za błąd medyczny lekarzy podczas porodu

Skazanie lekarza przez sąd karny za odesłanie do domu i nieudzielenie skutecznej pomocy
Kwiecień 13, 2017
Odpowiedzialność karna lekarza za narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia
Kwiecień 24, 2017

Wyrokiem w jednej ze spraw o zadośćuczynienie, rentę i ustalenie odpowiedzialności na przyszłość, są zasądził od pozwanego na rzecz powódki:

    • kwotę 200.000 złotych tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 8 września 2010 roku do dnia zapłaty,
    • tytułem renty na zwiększone potrzeby: za okres od 1 stycznia 2009 roku do 30 czerwca 2009 roku kwotę 1.521 złotych miesięcznie, za okres od 1 lipca 2009 roku do 30 czerwca 2013 roku kwotę 1.581 złotych miesięcznie
  • ustalił odpowiedzialność pozwanego za dalsze mogące powstać w przyszłości skutki szkody wyrządzonej powódce  podczas porodu.

Sąd Okręgowy ustalił, że matka powódki znajdując się w terminie okołoporodowym swojej trzeciej ciąży udała się na wizytę kontrolną do gabinetu ginekologa. Ciąża przebiegała bez powikłań. Lekarz ginekolog poleciła odstawić leki podtrzymujące ciążę. Już następnego dnia u matki powódki wystąpiły charakterystyczne bóle związane z porodem. Z tego względu udała się na kolejną wizytę do lekarz ginekolog, która stwierdziła rozpoczęcie akcji porodowej i zaleciła udanie się do szpitala.

Przy przyjęciu nie wykonano matce powódki badania USG, podpięto KTG i zbadał ją lekarz dyżurny. Matka powódki została przewieziona na salę porodową, gdzie lekarz  zaordynowała stymulowanie porodu oksytocyną. Po podaniu kroplówki zalecono wykonywanie ćwiczeń, akcja porodowa postępowała. Około godz. 21.30 matka powódki została położona na łóżku porodowym; pół godziny później pojawiła się już główka dziecka. Pacjentka była bardzo wyczerpana akcją porodową, została jej podana maska tlenowa.

Ze względu na problemy z wyparciem dziecka, odbierająca poród lekarz ginekolog, uciskając brzuch rodzącej, mocnym ruchem ręki wypchnęła dziecko, które jednak urodziło się sine i nie płakało.  Dziecko wypisano do domu w stanie dobrym.

Po zaopatrzeniu noworodka po porodzie podano pacjentce  zawiniętą córkę, informując ją, iż dziecko jest w stanie dobrym. Dopiero na drugi dzień zauważyła ona, że prawa rączka niemowlęcia zwisa bezwładnie. Poinformowała o tym personel medyczny. Z uwagi jednak na fakt, że nie było na oddziale lekarza, pielęgniarka poinformowała ją, że może to być złamanie obojczyka i nakazała usztywnienie barku dziecka.W karcie położniczej nie odnotowano faktu wystąpienia u noworodka dystocji barkowej. Fakt ten powinien być odnotowany w opisie przebiegu porodu (w formie statusu), w epikryzie, jak również w karcie wypisowej ze szpitala.

Dystocją barkową określa się sytuację położniczą, w której w końcowej fazie II okresu porodu, po urodzeniu się główki płodu, dochodzi do zatrzymania postępu porodu na skutek niemożności urodzenia się barków płodu. Mechanizm dystocji polega na zahamowaniu przebiegu porodu po urodzeniu główki, gdyż przedni bark płodu opierając się o brzeg spojenia łonowego uniemożliwia ich zwrot do wymiaru poprzecznego wchodu. W konsekwencji barki pozostają nad płaszczyzną wchodu miednicy.

Prawdopodobny czynnik ryzyka wystąpienia dystocji barkowej u powódki mogło stanowić podanie w czasie porodu  oksytocyny. W dokumentacji medycznej powódki sporządzonej w czasie porodu brak jest informacji o podaniu oksytocyny. Fakt ten zaś powinien zostać skrupulatnie odnotowany w dokumentacji medycznej, znajdować potwierdzenie we wpisach lekarskich czy położnych dotyczących badania położniczego w trakcie porodu, partogramie i zapisie kardiotokograficznym, pod którego kontrolą lek powinien być podawany. Zastosowanie oksytocyny w porodzie powinno być zawsze uzasadnione wskazaniami medycznymi. Niedowład wiotki kończyny górnej prawej powódki wymagał przeprowadzenia konsultacji specjalistycznych neurologicznych i ortopedycznych oraz wczesnego wdrożenia odpowiedniego postępowania terapeutycznego – ze szczególnym uwzględnieniem systematycznie prowadzonego leczenia usprawniającego pod kierunkiem wykwalifikowanego fizykoterapeuty-rehabilitanta i stosowania zaleceń w warunkach domowych.

O trwałości uszkodzeń będzie można się wypowiedzieć po zakończeniu wzrostu dziecka. Jednak należy wziąć pod uwagę, że niedowład kończyny górnej ma wpływ na ogólny rozwój ciała dziecka i już w chwili obecnej widoczne są objawy zaburzonej postawy i stato-dynamiki ciała oraz koordynacji ruchowej. Ponadto dysfunkcja kończyny w przyszłości skutkować może przyspieszonym rozwojem choroby zwyrodnieniowej stawów. Gdyby nie doszło do porażenia splotu barkowego z wysokim prawdopodobieństwem należy stwierdzić, że rozwój fizyczny, intelektualny, emocjonalny dziecka przebiegałby prawidłowo.

Podsumowując, opisywana sprawa dotyczy sytuacji, w której doszło do dystocji barkowej. Przyczyną dystocji zdaniem biegłych mogło być podanie oksycotyny przed porodem,  pomimo braku wyraźnych wskazań, co stanowiło w tej konkretnej sprawie błąd medyczny, którego efektem było porażenie splotu barkowego.

Adwokat Ewelina Miller

1 Komentarz

  1. Michał Miller pisze:

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

607 223 420