yandex
Nieprawidłowości w prowadzeniu ciąży kobiet z nadwagą
Luty 2, 2018
Błąd diagnostyczny przy złamaniu kości stopy
Luty 8, 2018

W trakcie procesu leczenia pacjenta, szczególnie w przypadkach obejmujących zabiegi operacyjne, lekarze podejmują zazwyczaj mnóstwo decyzji i wykonują wiele czynności mających na celu poprawę stanu zdrowia pacjenta.

Wielokrotnie nie wszystko idzie zgodnie z planem, a skutki przeprowadzonych zabiegów odbiegają od założeń wykonujących je lekarzy. Nie zawsze jednak negatywny dla pacjenta skutek zabiegu medycznego stanowi błąd medyczny.

W wielu przypadkach takie sytuacje uznawane są za powikłania pooperacyjne lub śródoperacyjne inaczej nazywane niepożądanymi zdarzeniami medycznymi, które nie stanowią błędu medycznego i nie skutkują odpowiedzialnością lekarza lub szpitala.

Zobrazuje to na następującym przykładzie:

Powódkę skierowano do szpitala z powodu objawowej kamicy pęcherzyka żółciowego. W szpitalu wykonano zabieg operacyjny laparoskopowej cholecystektomii. W czasie operacji stwierdzono obecność zrostów, wikłających pęcherzyk żółciowy. Rozpoczęto preparatykę struktur przypęcherzykowych oraz samego pęcherzyka, zaklipsowano właściwe naczynia i przewody dopęcherzykowe, które przecięto, a następnie odpreparowano i wycięto od dna pęcherzyk żółciowy. W czasie operacji nie stwierdzono objawów wskazujących na możliwość uszkodzenia dróg żółciowych lub naczyń krwionośnych, a ograniczony krwotok z loży po usuniętym narządzie opanowano szwami chirurgicznymi.

Początkowo powódka nie zgłaszała niepokojących dolegliwości. Utrzymywał się jednak stały wypływ treści żółciowej z drenu, a w późniejszym okresie czasu doszło do podwyższenia ciepłoty ciała oraz pojawiły się bóle brzucha oraz dreszcze. W związku tym, u powódki wykonano endoskopowe badanie dróg żółciowych (ECPW), w czasie, którego usunięto złóg z ich świtała. Przeprowadzone kilka dni później kontrolne badanie ECPW wykazało drożność dróg żółciowych. W szczególności nie stwierdzono ubytków kontrastu – co wskazywałoby na przerwanie ciągłości drogi żółciowej.

Ostatecznie, wobec braku poprawy stanu klinicznego i wykonaniu tomografii komputerowej jamy brzusznej powódka była ponownie operowana. Podczas zabiegu, w jamie brzusznej stwierdzono obecność płynu podbarwionego żółcią, który ewakuowano, a następnie założono dreny zabezpieczające. Nie ujawniono natomiast miejsca wydobywania się wolnej żółci.

Po raz kolejny wykonano laparotomię, podczas której wykazano, że powodem wycieku żółci do jamy otrzewnej był uszkodzony, dodatkowy przewód żółciowy – Luschki. Uszkodzenie zaopatrzono chirurgicznie, a drogi żółciowe zdrenowano przy pomocy drenu Kehra. Dalej jednak nie udało się uzyskać normalizacji stanu powódki, a nawet doszło do jego istotnego pogorszenia.

Z tego powodu ponownie otwarto jamę brzuszną stwierdzono przecięty i podwiązany przewód wątrobowy prawy. W celu przywrócenia pasażu żółci dokonano rekonstrukcji dróg żółciowych poprzez wytworzenie przetoki żółciowo – jelitowej, z dobrym skutkiem terapeutycznym.

Zdaniem sądu orzekającego w sprawie oraz wydających opinie biegłych zabieg cholecystektomii laparoskopowej z konwersją do cholecystektomii klasycznej był wykonany w sposób prawidłowy. Brak jest dowodów na fakt uszkodzenia dróg żółciowych podczas tego zabiegu. Nie jest znany dokładny czas ani okoliczności wystąpienia uszkodzenia prawego przewodu wątrobowego u powódki. Niemniej dalsze leczenie powódki po ujawnieniu uszkodzenia dróg żółciowych było prawidłowe. Kolejne operacje relaparotomii oraz operacja zamknięcia ubytku powłok brzusznych były wykonane w sposób prawidłowy. U powódki doszło do wystąpienia jatrogennego uszkodzenia prawego przewodu wątrobowego typu Bismuth IV, w nieznanej dacie i z nieznanych przyczyn, do powstania zacieku żółciowego do jamy otrzewnej utrzymującego się od pierwszej operacji oraz rozległego ubytku powłok brzusznych powstałego na tle ropienia ran operacyjnych.

Wszystkie te niepożądane zdarzenia medyczne są powikłaniami leczenia chirurgicznego. U powódki nie dopuszczono się zaniedbań skutkujących powikłaniami związanymi z uszkodzeniem dróg żółciowych, nie doszło do opóźnienia w rozpoznaniu uszkodzenia dróg żółciowych. Zespół leczący powódkę dołożył należytej staranności w zakresie diagnostyki i terapii u powódki. Uszkodzenie przewodu wątrobowego należy kwalifikować jako nieszczęśliwe powikłanie śródoperacyjnie lub niepożądane zdarzenie medyczne, a nie, jako błąd medyczny. Również leczenie powódki w pozwanym szpitalu po stwierdzeniu uszkodzenia dróg żółciowych było prawidłowe.

Z przedstawionego opisu leczenia i kolejnych operacji powódki można by założyć, że w niniejszej sprawie bez wątpienia mamy do czynienia z błędem medycznym. W końcu lekarze kilkukrotnie operowali pacjentkę w celu usunięcia jednego schorzenia. Co więcej z każdym kolejnym zabiegiem stan zdrowia pacjentki ulegał pogorszeniu, aż do momentu, gdy lekarze zlokalizowali uszkodzenie przewodu wątrobowego, które musiało powstać w trakcie przeprowadzanej przez nich operacji.

Niestety ocena prawidłowości wyboru i sposobu przeprowadzenia przez lekarzy procesu leczenia pacjenta nie jest taka oczywista. Lekarze mają możliwość wyboru wielu alternatywnych metod leczenia spośród których często nie da się wybrać jednej prawidłowej.

Ponadto ryzyko związane z przeprowadzeniem zabiegu chirurgicznego zazwyczaj obejmuje nieplanowane uszkodzenia organów podczas operacji, które nie są traktowane jako błąd medyczny, a właśnie powikłania lub niepożądane zdarzenia medyczne, które nie skutkują odpowiedzialnością lekarza bądź szpitala.

Nie oznacza to oczywiście, że należy rezygnować z dochodzenia odpowiedzialności lekarza bądź szpitala za negatywne dla pacjenta skutki przeprowadzonego procesu leczenia. Wręcz przeciwnie każdą sprawę należy bardzo dokładnie przeanalizować by upewnić się, że lekarze zrobili wszystko co w ich mocy by pomóc pacjentowi, a ich postępowanie było w pełni zgodne z zasadami aktualnej wiedzy i sztuki medycznej.

W praktyce bowiem, często bywa tak, że to co wydaje się oczywistym błędem medycznym okazuje się dopuszczalnym powikłaniem procesu leczenia, a faktyczne błędy medyczne czają się tam, gdzie mało kto się ich spodziewa.

Adwokat Michał Miller

3 Komentarze

  1. Ewelina Świstek pisze:

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

  2. Trebor pisze:

    Czy w takim razie, gdy podczas usuwania wyrostka robaczkowego metodą laparoskopową doszło do rozerwania wyrostka i woreczka, które następnie wyciągano we fragmentach, co w konsekwencji doprowadziło do zakażenia bakteryjnego (bacteroides vulgatus) należy traktować jako błąd lekarski ( np. za małe nacięcie, odstąpienie od laparoskopii) czy jako powikłanie pooperacyjne. Granica moim zdaniem jest tu chyba płynna, a wiadomo jak ciężko wygrać z lekarzami, bo kruk krukowi oka nie wykole 🙂

    • Ewelina Świstek pisze:

      Dzień dobry,

      dziękuję za komentarz.

      Opinię można wydać dopiero po analizie dokumentacji medycznej. Wiele czynników wpływa na to, czy mówimy o powikłaniu a czy o błędzie.

      Czytając Pana opis potraktowałabym to raczej w kategorii powikłania, ale dużo zależy od okoliczności, treści zgody wyrażonej przed zabiegiem itp. Odnośnie zakażenia, to aby mówić o zakażeniu traktowanym jako błąd medyczny powinno to być zakażenie szczepem szpitalnym. Fakt, że u pacjenta wykryto bakterię, grzyby których był nosicielem nie świadczy o błędzie medycznym. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

607 223 420