yandex

Skazanie lekarza przez sąd karny za odesłanie do domu i nieudzielenie skutecznej pomocy

Założenie opatrunku gipsowego bez przepisania leków przeciwzakrzepowych
Marzec 27, 2017
Dystocja barkowa – jak uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie za błąd medyczny lekarzy podczas porodu
Kwiecień 22, 2017

W poniższym artykule opiszę przypadek, w którym doszło do skazania lekarza kardiologa przez sąd karny za narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.

Lekarz kardiolog została oskarżona o to, że w dniu 1 sierpnia 2008 r. będąc zatrudnioną jako lekarz kardiolog, nie udzieliła w sposób właściwy pomocy pacjentowi X dopuszczając do błędu medycznego o charakterze decyzyjnym i diagnostycznym, w ten sposób, że dokonała błędnej oceny wyniku badania EKG wskazując, iż wynik był bezzmianowy, stwierdzając jednocześnie ostrą postać choroby niedokrwiennej serca, a następnie wbrew wiedzy medycznej odesłała pacjenta z bólami w klatce piersiowej do domu z zaleceniami farmakoterapii stosowanej w leczeniu stabilnej choroby wieńcowej nieadekwatnej do stanu X, u którego zaistniała niestabilna postać choroby wieńcowej bez jakiejkolwiek diagnostyki w kierunku ostrego zespołu wieńcowego w tym bez oznaczenia stopnia troponiny oraz bez skierowania pacjenta na Izbę Przyjęć Szpitala, w którym uzyskałby adekwatną pomoc medyczną, przez co wskutek nieprawidłowo podjętych decyzji naraziła X w sposób realny na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu tj. o czyn z art 160 § 2 k.k.

W ocenie sądu obie opinie sporządzone przez biegłych na potrzeby prowadzonego postępowania pozwoliły na ustalenie na czym polegało niewłaściwe postępowanie oskarżonej.

Głównym zarzutem była okoliczność, że lekarz odesłała pacjenta do domu z bólami w klatce piersiowej. Jest to niezgodne z wiedzą medyczną bowiem biegli podkreślili, że nawet w sytuacji gdy zapis EKG nie wykazuje zmian i odchyleń od normy to powinnością lekarza było skierowanie chorego do izby przyjęć w szpitalu celem dalszej diagnostyki, w którym uzyskałby adekwatną pomoc. Oskarżona nie dość, że tego nie zrobiła to jeszcze w sposób nieprawidłowy odczytała zapis badania EKG. Biegli podkreślili, że na wydruku którym dysponowali widoczne jest obniżenie odcinka ST w odprowadzeniu V2-V5 od 1 do 1,5 mm, co świadczyć mogło o niedokrwieniu mięśnia sercowego w zakresie ściany przedniej i bocznej lewej komory. Biegli podkreślili przed sądem, że co prawda korzystali z kserokopii badania EKG i co prawda była ona słabej jakości i mało czytelna, jednakże możliwa do odczytania.

Oskarżona w przychodni nie dysponowała możliwością dalszej diagnostyki stosowanej w takim przypadku, ale miała obowiązek skierować pacjenta do placówki, w której można by było taką diagnostykę przeprowadzić w kierunku ostrego niedokrwienia mięśnia sercowego i podjęcia adekwatnych działań terapeutycznych. W tym przypadku jak zgodnie podkreślili biegli należało oznaczyć poziom troponiny, tj. markeru martwicy mięśnia sercowego – badania w obecnym stanie wiedzy medycznej prostego do wykonania.

Oczywistym jest, że nawet gdyby pacjenta przewieziono z przychodni do szpitala karetką to co prawda i to nie wykluczyłoby możliwości wystąpienia ostrego zespołu wiecowego ale w znacznym stopniu zwiększyłoby jego szansę na przeżycie. Tam wykonano by stosowne badania i po uzyskaniu wyników wdrożono właściwe leczenie. Gdyby proces decyzyjny lekarza był prawidłowy to podjęte przez nią działania skutkowałby by możliwością postawienia właściwej diagnozy. W ten sposób doszło do bezpośredniego i realnego zagrożenia życia i zdrowia chorego.

Lekarz swoim działaniem zdynamizowała rozwój procesów chorobowych przez co znacznie wzrosło ryzyko rozwoju procesu chorobowego. Nie jest tu istotne to czy pacjent zmarł czy też doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ani też czy wdrożenie właściwego leczenia uchroniłby go od tego, ale to że pozostawienie chorego w stanie realnie zagrażającemu jego życiu bez odpowiednich badań, a potem leczenia stworzyło sytuację w której człowiek został narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, które to sytuacje jedynie mogą ale nie muszą wystąpić. Dla odpowiedzialności oskarżonej nie ma znaczenia czy ostatecznie zaniechanie działania było w stanie odwrócić niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia.

Adwokat Ewelina Miller

1 Komentarz

  1. Michał Miller pisze:

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

607 223 420