yandex
Udział osoby poszkodowanej w postępowaniu karnym
Październik 1, 2016
Prywatna opinia biegłego w postępowaniu w sprawie błędu medycznego
Październik 4, 2016

W swojej praktyce bardzo często spotykam się z propozycją zawarcia ugody w sprawie błędu medycznego ze strony szpitala lub zakładu ubezpieczeń w którym m on wykupioną polisę OC. Niniejszym artykułem postaram się wyjaśnić wszystkie wady i zalety zawarcia ugody oraz dać wskazówki czym się kierować podejmując decyzję czy warto zdecydować się na takie rozwiązanie.

Wiele osób dostając propozycję zawarcia ugody skupia się jedynie na zaproponowanych warunkach oraz fakcie jak szybko zostaną im wypłacone ustalone w ugodzie świadczenia.

W większości przypadków niestety jest to błędne postępowanie, gdyż zakłady ubezpieczeń kierują się przede wszystkim swoim interesem ekonomicznym, a nie dobrem osób poszkodowanych i troską o to by jak najszybciej otrzymali tak potrzebne im pieniądze.

Należy więc przyjąć, że gdy zakład ubezpieczeń proponuje ugodę, to albo oferowane świadczenie jest w znacznym stopniu zaniżone, albo osoba poszkodowana nie zgłosiła jeszcze innych roszczeń, które przysługują jej w danej sytuacji. Ewentualnie obie te możliwości jednocześnie.

Zacznijmy więc od wymienienia zalet zawarcia ugody w sprawie.

Główną zaletą jest szybkie zakończenie postępowania i uzyskanie ustalonych w ugodzie świadczeń. Wielu klientów potrzebuje pieniędzy od razu, bo musi opłacić kosztowną rehabilitację, operację lub leki, które są im niezbędne, a NFZ odmawia ich opłacenia lub może ja zapewnić za pół roku albo i dłużej.

Uzyskanie świadczeń od razu jest oczywiście kuszące, ale należy pamiętać, że zakład ubezpieczeń ma obowiązek pokryć wszystkie uzasadnione koszty leczenia osoby poszkodowanej, co stanowi osobne roszczenie, które jeżeli wydatki są udokumentowane fakturami musi zostać spełnione.

W wyniku zawartej ugody osoba poszkodowana uzyskuje od zakładu ubezpieczeń wyższą kwotę niż pierwotnie ustalona tak zwaną kwotę bezsporną, co stanowi niewątpliwą korzyść. Jest to szczególnie ważne dla osób, które nie mają profesjonalnego pełnomocnika i obawiają się lub nie mają możliwości wytoczenia powództwa do sądu.

Zawarcie ugody kończy postępowanie w sprawie, więc nie będzie trzeba kierować sprawy do sądu, pisać pozwu, jeździć na rozprawy i ponosić kosztów procesu, które mogą nie zostać zwrócone w przypadku przegrania sprawy. Jest to podejście bezpieczne, które uchroni osobę poszkodowaną od dodatkowego stresu związanego z wytoczeniem i prowadzeniem sprawy przed sądem.

Należy jednak pamiętać, że jeżeli sprawa prowadzona jest przez kompetentnego adwokata lub radcę prawnego nie skieruje on do sądu sprawy z zażądaniem kwoty, która nie będzie realna do uzyskania, tak więc ryzyko przegrania sprawy i poniesienia kosztów procesu jest naprawdę niewielkie.

Zawarcie ugody w sprawie błędu medycznego ma również swoje wady.

Główną wadą zawarcia ugody jest fakt, iż skutkuje to zawsze otrzymaniem niższych świadczeń, niż te które można uzyskać w drodze postepowania sądowego. Ponadto sąd po zakończeniu sprawy zasądzi również odsetki od przyznanej osobie poszkodowanej kwoty, które często wynoszą ponad 20% uzyskanej kwoty.

Zawarcie ugody wiąże się ze zrzeczeniem się roszczeń na przyszłość. To znaczy, że po zawarciu ugody nie otrzymamy już żadnych innych świadczeń za skutki błędu medycznego, nawet jeżeli o tych skutkach dowiemy się dopiero po podpisaniu ugody. Nie pomoże tu nawet skierowanie sprawy do sądu, bo w ramach podpisanej ugody pozbawiamy się takiej możliwości.

Dla przykładu jeżeli w dwa lata po podpisaniu ugody w trakcie badania lekarskiego dowiemy się, że w skutek popełnionego błędu lekarskiego polegającego na nieprawidłowym złożeniu kolana pacjenta, uszkodzeniu uległo również jego biodro, w związku z wadą postawy spowodowaną przez niesprawne kolano, osobie poszkodowanej nie należą się z tego tytułu żadne dodatkowe roszczenia.

Biorąc pod uwagę wskazane powyżej argumenty, należy za każdym razem dobrze się zastanowić, czy podpisanie ugody jest w interesie osoby poszkodowanej.

W mojej opinii jako profesjonalnego pełnomocnika zajmującego się dochodzeniem roszczeń dla osób poszkodowanych, bardzo rzadko występuje sytuacja, w której doradzam moim klientom podpisanie ugody.

Do takich sytuacji można zaliczyć: 

  • kapitalizację renty, kiedy wyczerpaliśmy wszystkie możliwości w zakresie dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia, renta jest już ustalona w odpowiedniej wysokości, a klient wolałby uzyskać zamiast świadczenia miesięcznego, wysokie jednorazowe świadczenie
  • sprawę, w której jest wiele osób poszkodowanych w skutek jednego zdarzenia, np. zakażenie na oddziale szpitala, które są reprezentowane przez jednego pełnomocnika. Wtedy szpital może zgodzić się w ramach ugody na warunki, które co prawda będą gorsze od tych, które można uzyskać w sądzie, jednak w tak niewielkim stopniu, że z uwagi na szybkość wypłaty uzgodnionych świadczeń, zawarcie ugody będzie korzystne dla osób poszkodowanych.

Należy jednak pamiętać, że na podjęcie przez osobę poszkodowaną ostatecznej decyzji wpływa o wiele więcej czynników niż wynika to z przedstawionego przeze mnie powyżej opisu, głównie dotyczących sytuacji rodzinnej, majątkowej czy spraw osobistych, dlatego też w ocena, co jest najlepsze dla osoby poszkodowanej zależeć będzie zawsze od indywidualnych okoliczności dotyczących jej sprawy.

Adwokat Michał Miller

1 Komentarz

  1. Michał Miller pisze:

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

607 223 420