yandex
Lekarz pomylił nerkę przy przeszczepie
Maj 23, 2017
Prawo pacjenta do informacji o stanie zdrowia
Czerwiec 2, 2017

W niniejszym artykule opiszę kolejny bardzo ciekawy przykład zachowania szpitala, które zostało uznane przez sąd za błąd medyczny. W tym przypadku chodzi o ukrywanie przed pacjentem informacji o popełnionym podczas zabiegu błędzie.

Powódka od okresu dzieciństwa chorowała na przewlekłą niewydolność nerek. Stan zdrowia powódki wyraźnie pogorszył się w 2007 roku. Stwierdzano znaczny wzrost stężenia kreatyniny i mocznika we krwi, a powódka była poddawana dializoterapii. Dializy były wykonywane 3 razy w tygodniu. Konieczność poddawania się temu zabiegowi była dużym obciążeniem dla powódki. Musiała udawać się regularnie na kilka godzin do szpitala, co przeszkadzało jej w normalnym funkcjonowaniu. Po badaniach przeprowadzonych w pozwanym szpitalu zakwalifikowano powódkę do zabiegu przeszczepienia nerki. Powódka została wpisana na listę pacjentów oczekujących na wykonanie transplantacji.

W 2010 r. zespół chirurgów pobrał nerki od zmarłego dawcy z grupą krwi A Rh-. Jedna z tych nerek miała być przeznaczona dla powódki. Skontaktowano się telefonicznie z powódką, a ta wyraziła zgodę na dokonanie zabiegu i przyjechała do pozwanego szpitala. Wykonano stosowne badania, które potwierdziły, że powódka może poddać się zabiegowi chirurgicznemu. Powódkę poinformowano, że pobrana dla niej nerka jest duża, a rokowania związane z powodzeniem zabiegu są bardzo dobre.

W godzinach nocnych wykonano dwa zabiegi wszczepienia nerek. W trakcie pierwszej transplantacji wszczepiono nerkę pacjentowi, a podczas drugiego – powódce. Oba zabiegi operacyjne były wykonywane przez zespół kierowany przez tego samego lekarza specjalistę z zakresu chirurgii naczyniowej, pełniącego w trakcie tych transplantacji funkcję operatora. W trakcie obu zabiegów doszło do popełnienia takiego samego błędu, polegającego na wszczepieniu choremu nerki przeznaczonej dla innego pacjenta. Do błędu doszło w ten sposób, że pielęgniarka asystująca przy zabiegach z nieustalonych przyczyn pobrała nerki z niewłaściwej lodówki i przekazała je operatorowi jako narządy o grupie krwi zgodnej z grupą krwi operowanych pacjentów. Operator po odebraniu narządu zaniechał z kolei sprawdzenia zgodności opisu znajdującego się na opakowaniu, w którym umieszczona była nerka z danymi pacjenta. Lekarz nie zauważył niezgodności na podstawie obserwacji samego zewnętrznego wyglądu nerek, ze względu na to, że narządy te nie wykazywały widocznych różnic w budowie anatomicznej.

Po wykryciu błędu niezwłocznie podjęta została decyzja o wyszczepieniu nieprawidłowo wybranych nerek. W efekcie wadliwie wykonanego zabiegu powódka doznała tego samego dnia reakcji ostrego odrzucenia wszczepionej nerki o charakterze mieszanym, objawiającej się w postaci silnego bólu brzucha oraz krwawienia do drenów. Po kilku godzinach od zakończenia pierwszego zabiegu transplantacji organu została przeprowadzona druga operacja, w wyniku której usunięto powódce ten organ. Ta ostatnia operacja zakończyła się powodzeniem.

Powódka nie została poinformowana, że przyczyną niepowodzenia zabiegu było pomylenie nerki przeznaczonej dla powódki z narządem, który miał być wszczepiony innemu pacjentowi. Na zadawane pytania odpowiedziano powódce, że należy czekać na wyniki badań pobranej próbki. Gdy powódka dzwoniła, aby dowiedzieć się o wyniki przeprowadzonych badań, wskazano jej, że przyczyną braku powodzenia przeszczepu był ostry odrzut w wyniku obumarcia komórek nerkowych. W szpitalu po zabiegu pojawił się partner życiowy powódki oraz jej rodzice. Rodzicom powiedziano jedynie, że nastąpił odrzut przeszczepu. Wskazano, że taka sytuacja czasami się zdarza.

Kilka tygodni później powódka oglądała w telewizji program interwencyjny, którego tematem był nieprawidłowo wykonany zabieg transplantacji nerek w pozwanym szpitalu. Nie wiedziała jednak, że w rzeczywistości chodziło o jej operację. Na temat prawdziwej przyczyny niepowodzenia operacji powódka dowiedziała się dopiero podczas przesłuchania w Prokuraturze, gdzie została wzywana celem złożenia zeznań w toku postępowania przygotowawczego, które toczyło się w związku z nieprawidłowo wykonanym zabiegiem. Operator przeprowadzający zabieg nigdy nie przeprosił powódki ani nie przyznał się wobec niej do popełnienia błędu.

Zarówno operator, jak i pozwany szpital przez działania i zaniechania swoich pracowników i przedstawicieli naruszyli prawo powódki do informacji, które było gwarantowane powódce zarówno przez przepisy prawa powszechnie obowiązujące, jak i przez postanowienia Kodeksu Etyki Lekarskiej.

  • Zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, pacjent ma prawo do informacji o swoim stanie zdrowia.
  • Z kolei na podstawie art. 9 ust. 2 ustawy o prawach pacjenta, pacjent ma prawo do uzyskania od lekarza przystępnej informacji o wynikach leczenia.
  • Natomiast w myśl art. 4 ust. 1 tej ustawy, w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 kodeksu cywilnego.
  • Przedstawione unormowania korelują z treścią art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, który stanowi, że lekarz ma obowiązek udzielać pacjentowi przystępnej informacji o wynikach leczenia.
  • Z kolei zgodnie z art. 21 Kodeksu Etyki Lekarskiej, w przypadku popełnienia przez lekarza poważnej pomyłki lub wystąpienia nieprzewidzianych powikłań w trakcie leczenia, lekarz powinien poinformować o tym chorego oraz podjąć działania dla naprawy ich następstw.


Brak poinformowania powódki o błędzie lekarskim stanowił naruszenie prawa pacjenta oraz jednocześnie naruszenie jej dobra osobistego w postaci autonomii informacyjnej. Nadto naruszona została również godność osobista powódki, która o swojej sytuacji dowiadywała się dopiero od osób trzecich w toku postępowania karnego. Nie ulega wątpliwości, że każdy pacjent powinien być traktowany z należnym szacunkiem, a nie jako jednie przedmiot prowadzonych zabiegów. Tymczasem informacja o błędach popełnionych w czasie zabiegu trafiła do mediów, była przedmiotem wewnętrznego postępowania wyjaśniającego w szpitalu, stała się wreszcie impulsem do podjęcia postępowań o charakterze karnym i dyscyplinarnym.

Zaniechano zaś stosownego powiadomienia powódki, mimo, że to ona właśnie została pokrzywdzona w wyniku popełnionych zaniedbań. Operator wykonujący zabieg nigdy nie przyznał się wobec powódki do popełnionego błędu, co miało dla niej głębokie znaczenie psychologiczne. Zachowanie lekarzy, z którymi miała kontakt powódka, było przy tym niewątpliwie zawinione, gdyż okoliczności popełnienia błędu były znane, a powódka i jej bliscy wręcz sami domagali się informacji co do przyczyn niepowodzenia transplantacji.

W niniejszej sprawie sąd przyznał powódce zadośćuczynienie za cierpienie spowodowane przez konieczność poddania się dodatkowym zabiegom operacyjnym i kolejne trzy lata oczekiwania na przeszczep prawidłowej nerki oraz naruszenie praw pacjenta w łącznej wysokości 150.000,00 zł.

Jednak już samo ukrywanie przed pacjentką informacji o popełnionym błędzie medycznym stanowi samodzielną przesłankę do zasądzenia odszkodowania za naruszenie praw pacjenta o czym szczegółowo pisałem w jednym z moich poprzednich artykułów.

W praktyce bardzo często szpital odmawia udzielania pacjentom szczegółowych informacji na temat wykonanych zabiegów czy udzielonych świadczeń. Należy więc pamiętać, że jest to zachowanie niezgodne z prawem, za które od szpitala należy się pacjentowi odszkodowanie.

Oczywiście jeżeli waga tego naruszenia nie jest wielka to i zasądzona kwota odszkodowania nie będzie należeć do wysokich, jednak w tym przypadku ważniejszy od faktycznie uzyskanej kwoty odszkodowania jest sam fakt jej zasądzenia.

Jeżeli pacjenci będą świadomi swoich praw i będą je egzekwować to szpitale z czasem zmienią swoje postępowanie, a sytuacje takie jak opisana w niniejszym artykule będą należeć do rzadkości, podczas gdy obecnie, są to niestety bardzo częste przypadki.

Adwokat Michał Miller

1 Komentarz

  1. Ewelina Świstek pisze:

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

607 223 420