yandex
Niewykrycie powikłania pooperacyjnego jako błąd medyczny
Luty 20, 2018
Zadośćuczynienie za błąd diagnostyczny podczas porodu dla dziecka z dziecięcym porażeniem mózgowym
Luty 26, 2018


Błędy medyczne występujące w dzisiejszym świecie dość często dotyczą chorób nowotworowych.  Błędy lekarzy zazwyczaj polegają na:

    • zbyt późnym zdiagnozowaniu nowotworu
    • nie wykryciu nowotworu
  • nieprawidłowym leczeniu nowotworu.

Problem ze zbyt późnym wykryciem nowotworu przez lekarzy dotyczy jednak nie tylko osób dorosłych, lecz również dzieci. Zobrazuję to na poniższym przykładzie.

Kilkuletnie dziecko trafiło z bólem stopy do szpitala, w którym wykonano badania RTG oraz zdiagnozowano bolesny guzek stopy lewej, po czym skierowano poszkodowanego na Oddział Chirurgii Dziecięcej. wykonano wycięcie zmiany tkanek miękkich stopy lewej, zszyto ranę i zostawiono sączek. Po miesiącu z powodu odrastania zmiany skórnej poszkodowany ponownie został zakwalifikowany do usunięcia guza. wynika, iż obraz histologiczny jest najbliższy fibromatosis plantaris. Po miesiącu dziecko znów trafiło do szpitala, w którym lekarze podejrzewali ciało obce w stopie. Pomimo kolejnych wizyt dziecka w szpitalu i ciągłego odrastania guza oraz podejrzenia fibromatosis lekarze utrzymywali dotychczasowe leczenie.

Dopiero po 8 miesiącach leczenia poszkodowanego skierowano do onkologa. Podczas konsultacji onkologicznej wykonano rezonans magnetyczny stopy, z którego wynika, iż na lewej stopie znajduje się guz 45 mm x 11 mm x 31 mm. W utkaniu zaobserwowano zmiany naprawcze i resorpcyjne pourazowe lub pozabiegowe. Poszkodowanego zakwalifikowano do leczenia CWS dla fibromatozy.

Dziecko jest obecnie zmuszone przyjmować chemioterapię, co więcej z uwagi na wycinanie guza w szpitalu i dopuszczenie do jego powiększenia podczas próby wycięcia może dojść do uszkodzenia nerwu, dlatego też dziecko musi funkcjonować z dużych rozmiarów guzem na stopie.

Podstawowym zarzutem stawianym lekarzom była błędna diagnoza lekarzy zajmujących się poszkodowanym w szpitalu, nieprawidłowe przeprowadzenie procesu leczenia, które w efekcie opóźniło podjęcie właściwego leczenia.

Wycinanie po raz kolejny zmiany w żaden sposób nie pomogło poszkodowanemu, a wręcz przeciwnie naraziło poszkodowanego na kolejne pobyty w szpitalu, ponadto wiązało się z agresywną ingerencją w zmiany niewiadomego pochodzenia.

Lekarze nie podjęli żadnych kroków w celu wyjaśnienia zapisu fibromatosis plantaris, co wpłynęło negatywnie na podjęcie skutecznego leczenia onkologicznego. Lekarze mogli skierować poszkodowanego do onkologa w lutym, a najpóźniej w kwietniu. Tymczasem leczenie onkologiczne rozpoczęło się dopiero w październiku.

W opisywanej sprawie zakład ubezpieczeń przyjął odpowiedzialność uznając, iż opóźnienie w podjęciu prawidłowego leczenia stanowi błąd medyczny. Zakład ubezpieczeń przyjął za pełnomocnikiem poszkodowanego, iż odpowiedzialność za błąd medyczny, mająca charakter deliktowy, oparta jest na zasadzie winy z art. 415, zgodnie z którym kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Zakład ubezpieczeń uznał, iż doszło do opóźnienia wdrożenia diagnostyki i leczenia onkologicznego schorzenia, które powinny być wdrożone w kwietniu 2017 r. oraz do błędu diagnostycznego w postaci nieprawidłowej interpretacji wyniku badania histopatologicznego. Zakład ubezpieczeń przyznał ponadto, iż z powodu błędów pacjenta narażono niepotrzebnie na kolejne operację.

Adwokat Ewelina Miller

7 Komentarze

  1. Ewelina Świstek pisze:

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

  2. Ewa pisze:

    Witam, mój mąż 1 sierpnia 2017 roku został zakwalifikowany do operacji wycięcia części jelita grubego z powodu nacieku „odpowiadajacemu Maciejowi npl ” (cytat z badania tk), „dysplazja duzego stopnia” (wycinek z kolonoskopi)oraz oczyszczenia ropnia znajdującego się w okolicy nacieku. Po operacji lekarz poinformowal, że na szczęście okazało się że nie jest to nowotwór i tylko wystarczyło oczyścić ropien bez wycinania jelita. Ponieważ 4 miesiące po operacji mąż miał słabe wyniki i nadal tracił na wadze rozpoczęliśmy dalszą diagnostykę, gdzie diagnoza brzmi rak złośliwy okreznicy. W tej chwili mężem zajęli się inni lekarze, ale oboje z mężem uważamy iż doszło do zlekcewazenia wyników badan i zaniedbania co za tym idzie błędy medycznego, czy mamy rację?

    • Ewelina Świstek pisze:

      Dzień dobry,

      dziękuję za komentarz.

      W sprawach błędów medycznych konieczne jest zapoznanie się z dokumentacją medyczną, by wydać opinię na temat szans ewentualnej wygranej oraz zaniedbań lekarzy.

      W sprawach nowotworowych czas jest bardzo ważny, więc jeśli istnieją jakiekolwiek wątpliwości lekarz powinen wdrożyć dalszą diagnostykę. U pani męża zgodnie z opisem tego nie było.
      Z państwa relacji można podejrzewać, że lekarz dopuścił się błędnej diagnozy, lecz opinię można wydać dopiero po analizie pełnej dokumentacji medycznej.Pozdrawiam

  3. Rak pisze:

    Moja babcia umarła na raka co miesiąc chodziła do lekarza się badać (krew itp) na starość już koło 80 wykryto u niej raka żołądka choć z tym problemem chodziła co miesiąc do jednego lekarza który wypisywal jej listę leków które nie pomagały.
    Czy jest możliwość uzyskania odszkodowania od takiego lekarza?

    • Ewelina Miller pisze:

      Dzień dobry, aby stwierdzić, czy są szanse na wykazanie błędu czy też nie konieczne jest uzyskanie pełnej dokumentacji medycznej od lekarza, do którego babcia chodziła na comiesięczne wizyty, bez tego trudno dokonać oceny.

      Jeżeli lekarz udzielał porad w przychodni innej niż szpitalna odpadnie droga dochodzenia roszczeń jakim jest wojewódzka komisja ds orzekania o zdarzeniach medycznych, gdyż dotyczy ona tylko szpitali.

      W efekcie w takim przypadku konieczne byłoby złożenie pozwu do sądu.
      Pozdrawiamy

  4. Justyna pisze:

    Witam,

    2013 roku miałam zapalenie opon mózgowych miała wykonane tomografia która była niby ok. W 2018 roku jak byłam w ciąży dostałam ataku padaczki zabrała mnie karetka zrobiono rezonans i okazało się że mam guza mózgu i padaczka jest z nim związana. Mam mam torbiel naskorkowa byłam u neurochirurga i ona na mojej tk bez problemu znalazł guza…I dziwił się że w moim wieku przy zapaleniu opon nikt nie sprawdził dokładnie TK tylko to olali. Od 2013 guz znacznie urósł teraz potrzebne są 2 operację A nie 1 mogą się różnie skończyć. Mąż będzie musiał zrezygnować z pracy bo mamy 2 malych dzieci. Czy jest szansa na odszkodowanie od szpitala?

    • Ewelina Miller pisze:

      Dzień dobry,

      konieczne będzie uzyskanie pełnej dokumentacji medycznej, w tym w zakresie leczenia z 2013 r.
      Dopiero po analizie dokumentacji można stwierdzić czy i jakie są Naszym zdaniem szanse na ewentualne zadośćuczynienie.

      Generalnie w przypadku, gdy lekarz nie stawia prawidłowej diagnozy, nie wykrywa schorzenia, choć ma taką możliwość, a w efekcie choroba się pogłębia, a leczenie staje się trudniejsze możemy mówić o błędzie medycznym.

      Pozdrawiamy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

607 223 420