yandex
Renta z tytułu zmniejszenia się widoków powodzenia na przyszłość z OC szpitala lub lekarza
Wrzesień 5, 2016
Roszczenia z tytułu błędu medycznego należne z polisy OC szpitala lub lekarza
Wrzesień 6, 2016

Zgodnie z raportem WHO w ok.5-10 % osób hospitalizowanych w Polsce doznaje zakażenia związanego z pobytem w szpitalu. Jak widać z powyższego sytuacje zakażeń pacjentów są bardzo częste w polskiej służbie zdrowia.

Jak wynika z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi z dnia 5 grudnia 2008 roku, przez zakażenie szpitalne rozumie się zakażenie, które wystąpiło w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych w przypadku, gdy choroba nie pozostawała w momencie udzielania świadczeń zdrowotnych w okresie wylęgania lub wystąpiła po udzieleniu świadczeń zdrowotnych w okresie nie dłuższym niż najdłuższy okres jej wylęgania.

Z powyższej definicji wynika, że o zakażeniu możemy mówić tylko wtedy, gdy dojdzie do niego w trakcie pobytu w szpitalu lub w określonym czasie po wyjściu ze szpitala.

Medyczna definicja zakażenia szpitalnego różni się od definicji prawniczej, która wskazuje, że zakażenie szpitalne pozostaje w funkcjonalnym i adekwatnym związku przyczynowo-skutkowym z udzielaniem świadczeń medycznych oraz wynika z niedbalstwa personelu szpitala

Aby przypisać szpitalowi odpowiedzialność za zakażenie szpitalne konieczne jest łączne spełnienie następujących przesłanek:

    • musi dojść do zakażenia, powinno istnieć niedbalstwo ze strony szpitala,
  • powinien zaistnieć związek przyczynowy pomiędzy zakażeniem, a niedbalstwem szpitala.

Warto zaznaczyć, iż wystarczy uprawdopodobnić, że do zakażenia doszło w szpitalu, natomiast nie jest konieczne ścisłe udowodnienie tego faktu. Sądy zazwyczaj opowiadają się po stronie pacjentów,  gdyż trudno jest udowodnić dokładny moment zakażenia i miejsce, w którym do niego doszło. Sądy wychodzą z założenia, że pacjent jest uprzywilejowany a to szpital powinien wykazać, że nie mogło dojść w nim do zakażenia. W praktyce pomocne są inspekcje prowadzone przez odpowiednie służby sanitarne w szpitalu. Jeżeli wyniki inspekcji wskażą, że w szpitalu występuje groźna bakteria w praktyce szpitalowi będzie trudno uwolnić się od odpowiedzialności. 

Na gruncie kodeksu cywilnego przyjmuje się, aby związek przyczynowo skutkowy pomiędzy zaistniałym zdarzeniem, czyli w tym przypadku zakażeniem pacjenta, a powstaniem szkody był normalny, czyli adekwatny. Zgodnie z art. 361 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. 

Pojawia się pytanie co zrobić w przypadku, gdy nie sposób ustalić, czy za powstałą szkodę odpowiada dany szpital. Wystarczy wtedy wykazanie dostatecznego prawdopodobieństwa wystąpienia związku przyczynowego pomiędzy działaniami szpitala, a zakażeniem lub wykazanie niedbalstwa np. w postaci zaniechania działania, nienależytego stanu sanitarnego.

Odpowiedzialność za zakażenie szpitalne można rozpatrywać w dwóch kategoriach:

  • jako odpowiedzialność za czyn własny. Odpowiedzialność za czyn własny opiera się na zasadzie winy, a mianowicie na podstawie art. 415 k.c., z którego wynika, iż ,,kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
  • jako odpowiedzialność za czyn cudzy. Jest to najczęstsza forma odpowiedzialności, gdzie zobowiązanym do naprawienia szkody będzie nie pracownik, taki jak lekarz, lub personel medyczny lecz pracodawca, czyli szpital. Zgodnie bowiem z art. 429 k.c. ,,kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności.

Jak już wcześniej wspomniałam, przy zakażeniach szpitalnych najczęściej mamy do czynienia z niedbalstwem szpitala, które często jest określane jako rażące niedbalstwo. Takie stwierdzenia najczęściej padają w uzasadnieniach komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych oraz w wyrokach sądów powszechnych

Co zrobić, aby uzyskać odszkodowanie lub zadośćuczynienie za zakażenie ? 

Aby uzyskać zadośćuczynienie oraz odszkodowanie za zakażenie szpitalne trzeba udowodnić albo w dużym stopniu uprawdopodobnić niedbalstwo szpitala.

Po pierwsze, musisz je uprawdopodobnić, tzn. wykazać na podstawie posiadanej dokumentacji medycznej, że:

    • przed pobytem w danym szpitalu nie byłeś zakażony,
    • nie korzystałeś ze świadczeń innego szpitala,
  • nie mogło dojść do zakażenia w innych okolicznościach.

Oczywiście pozwany szpital będzie próbował udowadniać brak swojej winy. Z mojej praktyki wynika, że jeżeli posiadasz tatuaże będą one na pewno argumentem przytaczanym przez pozwanego. Szpital będzie próbował wykazać, że zakaziłeś się właśnie robiąc sobie tatuaż.

Kolejnym najczęstszym argumentem szpitali jest twój pobyt w innym szpitalu. Z pewnością pozwany szpital będzie próbował przerzucić odpowiedzialność na inną placówkę. Wskazanie na brak zachowania należytych środków ostrożności w postaci np. braku jednorazowych rękawiczek, podczas wykonywania zabiegu, niezachowaniu procedur, braku należytego reżimu sanitarnego, będą okolicznościami, które zwiększą twoje szanse w procesie dochodzenia odszkodowania oraz zadośćuczynienia za zakażenie.

Należy jednakże pamiętać, że w ostateczności o winie i odpowiedzialności szpitala będzie decydował sąd, najczęściej w oparciu o opinię biegłego lekarza albo nawet kilku biegłych, którzy ocenią czy dana placówka, udzielająca świadczeń zdrowotnych, dochowała należytej staranności.

Podsumowując, zakażenia szpitalne są zdarzeniem medycznym, za które odpowiedzialność ponosi szpital lub inna placówka, w której doszło do zakażenia. W takiej sytuacji dobrym rozwiązaniem jest wystąpienie do wojewódzkiej komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych z wnioskiem o ustalenie zdarzenia medycznego albo wystąpienie z pozwem do sądu. Pozwać możesz: szpital, przychodnię, lekarza wykonującego prywatną praktykę, ubezpieczyciela, u którego dana placówka ma wykupione ubezpieczenie OC.

Adwokat Ewelina Miller

3 Komentarze

  1. Michał Miller pisze:

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

  2. Ewa pisze:

    Witam. Moja mama znalazła się w szpitalu (w Poznaniu) z powodu niewydolności krążenia. W wyniku podawania jej konkretnych leków i środków moczopędnych, jej stan po 5 dniach sie poprawiał tak, że planowano ją wypuścić do domu. Niestety zamiast tego okazało się, że dosłownie z dnia na dzień „ścięło ją” szpitalne zakażenie gronkowcem, które doprowadziło do sepsy. Ponieważ mama w chwili przyjęcia była osobą chodzącą, w krytycznym dniu, gdy jej stan się zdecydowanie pogorszył (gorączka, problemy z kojarzeniem i kontaktem), próbowała wyjść z łóżka i upadła. Nikt mnie o tym fakcie nie poinformował, to raczej ja drązyłam sytuację, bo mama zaczęła strasznie narzekać na ból kręgosłupa. Mówiłam o tym lekarzom i pielęgniarkom, ale prócz środków przeciwbólowych, nie było żadnej reakcji. Mama od 2 tyg.leży z pampersem, cewnikiem i okresowo z tlenem. Sama zatrudniłam rehabilitanta, bo szpital dysponuje tylko jednym, któremu nigdy dotąd nie udało się do mamay dotrzeć. Niestety, dopiero dziś, czyli po 2 tyg. odbedzie się rezonans magnetyczny kręgosłupa i okaże się, co się stało, natomiast rehabilitant nie jest w stanie mamy nawet lekko posadzić na łózku, ze względu na silny ból. Tak więc mama z osoby chodzącej stała się osobą całkowicie lezącą, uzależnioną od opieki innych, jej mięśnie wiotczeją, kontakt jest chwilami utrudniony. Jak powinnam się zachowac w stosunku do tego szpitala, lekarzy???

    • Ewelina Miller pisze:

      Szanowna Pani, pierwszym krokiem jest zawsze wystąpienie o dokumentację medyczną oraz przeanalizowanie jej pod kątem ewentualnych zaniedbań. Z pewnością w sytuacji zgłaszania przez pacjenta dolegliwości lekarze powinni niezwłocznie przeprowadzić diagnostykę mającą na celu ustalenie przyczyn dolegliwości. Oczekiwanie 2 tygodnie na rezonans wydaje się zbyt długim okresem lecz zawsze zależy to od konkretnego przypadku. W przypadku, gdy okaże się że nastąpiła zwłoka w leczeniu skutkująca negatywnymi następstwami dla pacjentki można zgłaszać szkodę do zakładu ubezpieczeń za pośrednictwem szpitala czy też do Wojewódzkiej Komisji ds Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Pozdrawiamy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

607 223 420