Strona główna » Dziedziczenie roszczeń odszkodowawczych

Dziedziczenie roszczeń odszkodowawczych

Dziedziczenie roszczeń odszkodowawczych

W trakcie prowadzenia spraw błędów medycznych, spraw wypadków komunikacyjnych, wypadków przy pracy oraz wypadków w rolnictwie bardzo często konieczne jest złożenie pozwu o zapłatę. Sprawę rozpatruje wtedy Sąd, który podejmuje decyzję jakie zadośćuczynienie, odszkodowanie i renta należą się powodowi poszkodowanemu wskutek błędu medycznego albo wypadku.

Standardowa sytuacja wygląda w ten sposób, iż poszkodowany po zakończonym procesie otrzymuje należne mu świadczenia. Problem pojawia się, gdy poszkodowany umiera w trakcie procesu.

Poniższy artykuł ma na celu odpowiedzieć na pytania:

  • Czy śmierć poszkodowanego zamyka drogę do uzyskania odszkodowania?
  • Co się dzieje, gdy poszkodowany umiera przed złożeniem pozwu?
  • Jak wygląda sytuacja, gdy poszkodowany umiera w trakcie procesu?
  • Czy rodzina zmarłego ma prawo do wytoczenia powództwa w jego imieniu?

 

Dziedziczenie roszczenia o zadośćuczynienie

 

Na wstępie należy podkreślić, iż w przypadku śmierci poszkodowanego możemy wyróżnić dwa rodzaje roszczeń, których mogą się domagać bliscy zmarłego:

  • Roszczenia przysługujące osobom najbliższym zmarłego, np. o zadośćuczynienie za śmierć poszkodowanego na podstawie art. 446 k.c.; Zasadą jest, że najbliżsi zmarłego mogą wytoczyć procesy we własnym imieniu i żądać zadośćuczynienia i odszkodowania za poniesioną stratę bliskiego, który zmarł z powodu błędu medycznego czy też wypadku.
    Mowa tutaj o sytuacji, w której poszkodowany wskutek błędu medycznego albo wskutek wypadku komunikacyjnego umiera z powodu długofalowych następstw wypadku, błędu. Śmierć musi być powiązana z tymi zdarzeniami. Przykładowo poszkodowany w wypadku Jan Kowalski doznał tak poważnych urazów wewnętrznych, że pomimo kilkumiesięcznego leczenia nie udało się go uratować. Pozostawił partnerkę oraz dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa. Zarówno partnerka jak i każde z dzieci osobno mogą żądać zapłaty zadośćuczynienia za krzywdę doznaną na skutek śmierci Jana Kowalskiego.
    Natomiast jeśli pacjent był ofiarą błędu medycznego, ale zmarł na inną chorobę, nie związaną w żaden sposób z błędem medycznym jego najbliżsi nie mają prawa dochodzić zadośćuczynienia za śmierć ojca, syna, partnera, matki, babci itp. Śmierć nie ma bowiem nic wspólnego z popełnionym błędem.
    Spadkobiercy obok zadośćuczynienia mogą się także domagać odszkodowania przewidzianego w art. 446 § 3 k.c. tj. odszkodowanie mające zrekompensować pogorszenie sytuacji życiowej. Pogląd taki wyraził m.in. Sąd Najwyższy w Uchwale Składu Siedmiu Sędziów SN wydanym w sprawie III PZP 22/70.
  • Roszczenia, które należały się poszkodowanemu, ale z powodu jego śmierci mogą być dochodzone przez jego spadkobierców na podstawie art. 445 § 3 k.c.
    Jeżeli osoba poszkodowana złożyła przed śmiercią pozew o odszkodowanie i zadośćuczynienie to istnieje możliwość, aby spadkobiercy zmarłego wstąpili w jego miejsce i w jego imieniu otrzymali zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę stosownie do udziału, jaki im przynależy jako jego spadkobiercom. Roszczenia te mogą być dochodzone obok wskazanego powyżej ,,własnego’’ roszczenia.

 

Dziedziczenie roszczeń przed zakładem ubezpieczeń

 

Dziedziczenie roszczeń wygląda odmiennie przed sądem oraz na etapie przedsądowym, czyli na etapie likwidacji szkody przed towarzystwem ubezpieczeń.

Na etapie, zgłoszenia przez poszkodowanego sprawy do ubezpieczytciela, w którym szpital, lekarz albo sprawca wypadku posiadał polisę OC, lecz nie zdążył skierować sprawy do sądu nie ma możliwości uzyskania roszczeń przez spadkobierców.

Dotyczy to zarówno niewydania decyzji przez zakład ubezpieczeń jak i uznania roszczenia. W praktyce nawet jeśli przed śmiercią poszkodowanego przyznano kwotę bezsporną i uznano odpowiedzialność, bliscy zmarłego nie mogą domagać się dalszych wypłat.

Pozostaje wtedy tylko roszczenie o zadośćuczynienie składane we własnym imieniu za utratę osoby najbliższej.

 

Dziedziczenie roszczeń przed sądem

 

W przypadku złożenia pozwu o odszkodowanie, zadośćuczynienie i rentę do sądu przez poszkodowanego oraz jego śmierci przed zakończeniem postępowania sądowego istnieje szansa na kontynuowanie procesów z udziałem następców prawnych tj. spadkobierców.

Podstawą jest art. 445 § 3 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym ,,Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.”

Koniecznością jest podjęcie działań przez spadkobierców:

  • uzyskanie postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku albo aktu poświadczenia dziedziczenia;
  • wyrażenie chęci przystąpienia do sprawy w charakterze następców prawnych;
  • ustanowienia pełnomocnika (np. adwokata, który dotychczas prowadził sprawę w imieniu zmarłego);
  • dalszego aktywnego uczestniczenia w procesie.

Spadkobiercy nie mogą rozszerzać powództwa, czyli żądać wyższej kwoty niż domagał się zmarły poszkodowany.

 

Dziedziczenie roszczeń – przykład

 

Sądy stoją na stanowisku, że śmierć poszkodowanego powinna się wiązać ze zmniejszeniem kwoty zasądzonego zadośćuczynienia. Część sądów wyraża jednak przekonanie, że następcom prawnym powoda zmarłego w trakcie procesu przysługuje roszczenie w takim zakresie, w jakim występował zmarły powód, a zmniejszanie zadośćuczynienia z powodu śmierci jest bezzasadne.

Przykładem może być sprawa kobiety, której w trakcie operacji ginekologicznej uszkodzono moczowody, wskutek czego zmagała się ze skomplikowanym leczeniem, które zakończyło się jej śmiercią. Powódka zdążyła wcześniej wnieść pozew o odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Sąd w trakcie postępowania uznał, że operator, będący specjalistą ginekologiem – położnikiem wykonującym zabiegi chirurgiczne, wykazał się naruszeniem zasad staranności w procesie leczniczym pacjentki poprzez niedokonanie aż do zamknięcia powłok brzusznych operowanej sprawdzenia moczowodów pod kątem tego, czy nie zostały one uszkodzone podczas operacji.
Postępowanie operatora było bezprawne, pozostawało w sprzeczności z zasadą polegającą na przeprowadzeniu zabiegów operacyjnych zgodnie ze sztuką lekarską, wiedzą i najwyższą starannością wymaganą od profesjonalisty.
Uznając, iż doszło do błędu medycznego sąd zasądził na rzecz każdego ze spadkobierców zadośćuczynienie, jednak zmniejszył je w stosunku do kwoty, której domagała się zmarła powódka.

Wysokość zadośćuczynienia była zbyt niska, dlatego też złożono apelację. Sąd Apelacyjny przyznał dopłatę zadośćuczynienia stwierdzając, iż okoliczność śmierci pacjentki nie może mieć wpływu na wysokość roszczenia.

Tym samym Sąd uznał, że śmierć powódki nie powinna stanowić podstawy do jakiegokolwiek zmniejszania zadośćuczynienia należnego za ogrom doznanych przez nią za życia cierpień wskutek błędu medycznego.

Podsumowując, śmierć poszkodowanego w trakcie procesu nie musi oznaczać zakończenia procesu. Spadkobiercy mogą bowiem wstąpić w miejsce powoda i kontynuować postępowanie, aby uzyskać zadośćuczynienie należne poszkodowanemu. Ponadto w określonych przypadkach najbliżsi zmarłego mogą się domagać we własnym imieniu zadośćuczynienia i odszkodowania.

 

Jeżeli mają Państwo pytania związane z treścią artykułu lub znaleźli się Państwo w podobnej sytuacji, serdecznie zapraszam do kontaktu:

Adwokat Ewelina Miller

1 komentarz do “Dziedziczenie roszczeń odszkodowawczych”

  1. Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*