Strona główna » Sepsa, posocznica – zakażenie w szpitalu

Sepsa, posocznica – zakażenie w szpitalu

Sepsa, posocznica - zakażenie w szpitalu

Sepsa, zwana też czasami posocznicą albo zakażeniem krwi to zespół objawów spowodowany gwałtowną reakcją organizmu na zakażenie. Sepsę mogą wywołać bakterie (np. meningokoki, pneumokoki, paciorkowce, E.coli); grzyby ( np. Candida albicans) czy też wirusy.

Sepsa jest bardzo niebezpieczna dla organizmu, obawiają się jej nie tylko pacjenci, ale i lekarze. Gwałtowność rozwoju sepsy potrafi doprowadzić do śmierci pacjenta w kilka – kilkanaście godzin, więc szybka reakcja i podjęcie leczenia są niezbędne dla przeżycia.

W niniejszym artykule znajduje się odpowiedź na pytanie:

  • Czym jest sepsa, czym posocznica, a czym wstrząs septyczny?
  • Jak powstaje sepsa?
  • Czy sepsa jest następstwem operacji?
  • Jakie objawy wywołuje sepsa?
  • Czy sepsę można wyleczyć?
  • Czy dopuszczenie do sepsy w szpitalu jest błędem medycznym?
  • Kiedy pacjentowi z sepsą albo jego bliskim należy się odszkodowanie?

 

Sepsa – przyczyny

 

Sepsa nie może powstać bez zakażenia drobnoustrojami takimi jak bakterie, wirusy, grzyby, lecz z drugiej strony nie każde zakażenie doprowadzi do sepsy.

Sepsa powstaje zawsze wskutek zakażenia:

  • Bakteriami – najczęstsze przypadki,
  • Grzybami,
  • Wirusami.

W organizmie człowieka, na jego skórze znajduje się dużo drobnoustrojów, które nie powodują odczuwalnych następstw.

Jeżeli w ciele człowieka pojawi się rana, zadrapanie, czy też inne naruszenie ciągłości tkanek, do których dostaną się przykładowo bakterie pojawia się stan zapalny. Prawidłowo funkcjonujący organizm radzi sobie z zakażeniem i po kilku – kilkunastu dniach wszystko wraca do normy.

Gorzej, jeśli organizm jest osłabiony, tak jak to ma miejsce u osób po chemioterapii, schorowanych, u noworodków czy wcześniaków. Wtedy organizm nie tylko nie radzi sobie z infekcją, ale próbując zwalczyć stan zapalny atakuje własne narządy. Następstwem jest postępująca niewydolność kolejnych organów, a w efekcie śmierć. W przypadku sepsy konieczne jest specjalistyczne leczenie i tylko ono może dać szansę na przeżycie.

 

Sepsa (posocznica) – objawy

 

Objawy sepsy czasami są bagatelizowane na początkowym etapie, a z powodu bardzo szybkiego rozwoju posocznicy może być za późno na uzyskanie pomocy, jeżeli zgłosimy się do szpitala będąc w bardzo ciężkim stanie.

Warto wiedzieć, że sepsa daje następujące objawy widoczne gołym okiem:

  • Temperatura powyżej 38 stopni Celsjusza;
  • Temperatura poniżej 36 stopni Celsjusza;
  • Rytm serca powyżej 90 uderzeń na minutę;
  • Obrzęki;
  • Wysypka,
  • Zaburzenia świadomości;
  • Dezorientacja;
  • Dreszcze;
  • Uczucie zimna;
  • Złe samopoczucie;
  • Podwyższone ciśnienie;

Sepsa może się też objawiać nieprawidłowymi wynikami badania krwi takimi jak:

  • Podwyższony poziom glukozy pomimo braku cukrzycy;
  • Wzrost białka C-reaktywnego;
  • Wzrost prokalcytoniny;
  • Liczba leukocytów powyżej 12.000 jednostek albo poniżej 4.000 jednostek.

 

Wstrząs septyczny

 

Wstrząs septyczny to kolejny etap zakażenia organizmu w przebiegu rozwijającej się sepsy. Polega on na tak dużym zaawansowaniu sepsy, że dochodzi do wstrząsu organizmu. Konieczna jest wtedy szybka reakcja lekarzy i specjalistyczny sprzęt.

Można to uprościć w ten sposób, iż wstrząs septyczny to sepsa połączona z:

  • niewydolnością przynajmniej jednego ważnego narządu ;
  • skąpomoczem;
  • bezmoczem (mimo prawidłowego nawadniania),
  • ostrymi zaburzeniami świadomości;
  • niedociśnieniem (hipotensja – ciśnienie skurczowe poniżej 90 mm Hg, rozkurczowe poniżej 60 mm Hg).

Jak widać z powyższego dopuszczenie do wstrząsu septycznego jest ogromnym zagrożeniem dla życia pacjenta, a jego szanse na przeżycie znacznie wtedy maleją.

 

Sepsa – leczenie

 

Leczenie sepsy zależy od stopnia jej zaawansowania oraz od rodzaju drobnoustrojów, które zaatakowały organizm. Najczęstszą przyczyną sepsy są paciorkowce, menigokoki, pałeczki hemofilne typu B.

Zasadą jest podawanie jak najszerszego spektrum antybiotyków, co wynika z konieczności oczekiwania na dokładne wyniki badań wskazujące jaka bakteria znajduje się w organizmie. W chwili jej zidentyfikowania podaje się antybiotykoterapię dopasowaną do konkretnej bakterii.

Bardzo ważny w leczeniu posocznicy jest czas. Każda godzina zwłoki w podaniu antybiotyku znacząco zmniejsza szanse na wyleczenie.

Ponadto w leczeniu sepsy konieczne jest podawanie leków stabilizujących stan pacjenta w zależności od tego w jakiej kondycji jest układ oddechowy, nerki itp. Wymaga to przebywania na oddziale intensywnej terapii, który na wyposażeniu posiada sprzęt niezbędny przy ratowaniu życia.

 

Czy sepsa jest zaraźliwa?

 

Wiele osób ma błędne przekonanie, że sepsą można się zarazić. Tak jednak nie jest. Sepsa nie jest chorobą, ale zespołem objawów spowodowanych zakażeniem. Tym samym zarazić można się poszczególnymi bakteriami, które spowodowały sepsę, ale nie samą sepsą.

Aby ustrzec się zarażenia bakteriami czy też wirusami konieczne jest dbanie o higienę w codziennym życiu, unikanie długotrwałych antybiotykoterapii oraz unikanie pobytów w szpitalach.

 

Zakażenie sepsą w szpitalu

 

Problem sepsy w szpitalach jest bardzo poważny. Szpitale w założeniu powinny leczyć, a niestety zdarza się, że to pobyt w szpitalu skutkuje pojawieniem się sepsy.

Można wskazać dwa przypadki:

  • pacjent pojawia się w szpitalu z rozwijającą się sepsą (jest już zakażony, zakażenie rozwinęło się w sepsę, czyli zespół objawów);
  • do zarażenia dochodzi na oddziałach szpitalnych po przeprowadzeniu zabiegów, czy też operacji, czasami z powodu wykonania zwykłego wkłucia. W następstwie zakażenia rozwija się sepsa.

Jeżeli sepsę podejrzewa się przy przyjęciu na SOR należy wykonać posiew krwi i przenieść pacjenta na oddział intensywnej terapii. Z doświadczenia zawodowego wynika, iż właśnie na etapie przekazywania pacjenta dochodzi do częstych zaniedbań z powodu zbyt długiego oczekiwania na przyjęcie na Szpitalny Oddział Ratunkowy, a w konsekwencji do błędów medycznych.

Jest to o tyle istotne, iż w przypadku sepsy liczy się każda minuta, a im szybsze rozpoznanie i podjęcie czynności leczniczych tym większa szansa na powrót do zdrowia i ograniczenie negatywnych skutków zakażenia.

 

Sepsa po operacji

 

Zdarzają się przypadki, gdy pacjent pojawia się w szpitalu na planowy zabieg, operację np. wycięcia wyrostka, nic mu nie dolega, a w trakcie pobytu dochodzi do zakażenia, które zbyt późno rozpoznane i nieprawidłowo leczone prowadzi do rozwoju sepsy, a następnie śmierci. W prasie można wtedy przeczytać, że operacja spowodowała sepsę.

W praktyce sama operacja nie jest przyczyną sepsy, lecz może do niej doprowadzić w dalszej perspektywie.

Operacja jest momentem przerwania ciągłości tkanek, czyli momentem, w którym dochodzi do zakażenia pacjenta np. z powodu nieprzestrzegania standardów sanitarnych w szpitalach. Jak już wcześniej było wspomniane, zakażenie po operacji może zostać rozpoznane i wyleczone, wtedy sepsa u pacjenta się nie rozwinie.

Druga opcja to nierozpoznanie zakażenia przez lekarzy i doprowadzenie do rozwinięcia się niewydolności wielonarządowej, czyli sepsy.

Na marginesie należy zaznaczyć, że operacją, która również może się skończyć sepsą jest także cesarskie cięcie.

 

Odszkodowanie za zakażenie sepsą w szpitalu

 

Czy śmierć z powodu sepsy mojego ojca, matki, żony, narzeczonej upoważnia mnie do uzyskania od szpitala odszkodowania i zadośćuczynienia?

Zazwyczaj pierwsze pytania zadawane przez klientów dotyczą tego czy w przypadku sepsy, która sama w sobie jest bardzo ciężka do wyleczenia można mówić o błędzie medycznym i zadośćuczynieniu oraz odszkodowaniu.

Zależy to od wielu czynników, nigdy nie można generalizować, ale bardzo często są podstawy do wykazania, że to błąd medyczny w postaci zarażenia pacjenta i zbyt późnego wykrycia sepsy przyczynił się do zgonu. W takim przypadku pacjentowi, a właściwie jego najbliższym (po śmierci pacjenta wskutek sepsy) należy się odszkodowanie i zadośćuczynienie za utratę osoby bliskiej.

Należy pamiętać, że błąd medyczny to nie tylko wykazanie, że do zakażenia doszło w szpitalu, ale również nieprawidłowa reakcja personelu medycznego na sepsę.

Z błędem medycznym w przypadku zakażenia sepsą mamy do czynienia, gdy lekarze pomimo objawów pacjenta mogli spodziewać się, że pojawiła się sepsa, a nie podjęli żadnych działań albo podjęli je zbyt późno, choć mogli obiektywnie zrobić to wcześniej. Każdy przypadek jest jednak inny i należy go oceniać indywidualnie.

Wyjaśnię to na poniższym przykładzie. Pacjent trafia do szpitala na planową operację, która jest przeprowadzana bez powikłań, lekarze wskazują, że za kilka – kilkanaście dni dojdzie do wypisu. 2 dni po operacji pacjent zgłasza dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, w tym wzdęcia, ból jest skutecznie uśmierzany podawanymi na bieżąco lekami. Lekarze nie interesują się pacjentem w większym stopniu twierdząc, że tak musi być. Dopiero, gdy po upływie kolejnych dwóch dni sytuacja staje się krytyczna, wzdęcie brzucha jest jeszcze większe, pojawiają się problemy m.in. z układem oddechowym, krążeniowym, lekarze zaczynają zlecanie badań, posiewów.

Okazuje się, że pacjentka ma bardzo silny stan zapalny, prokalcytonina przekracza kilkadziesiąt razy normę, CRP kilkaset. Lekarze decydują się na operację, wykrywają wtedy perforację jelita, a kilka godzin po operacji pacjent umiera.

Co istotne w opisywanej sprawie błędem medycznym nie będą perforacje jelita, do których doszło podczas operacji, ale opóźnienie w podjęciu prawidłowego działania. Perforacje można potraktować jako powikłania pooperacyjne, na które pacjent niejako wyraża zgodę poddając się zabiegowi.

Wykazując błąd medyczny istotne będzie natomiast wskazanie, że badania, w tym posiewy mogły zostać wykonane wcześniej, lekarze powinni zainteresować się wzdęciami, mogącymi sugerować istniejący stan zapalny w jamie brzusznej. Wcześniejsze wykrycie sepsy mogło dać pacjentowi szansę na przeżycie, nie ma potrzeby udowadniania, że pacjent na pewno przeżyłby, gdyż w sprawach błędów medycznych jest to wręcz niemożliwe.

Podsumowując, w przypadku takich schorzeń jak sepsa istotna jest każda godzina, jeśli zakażenie nie zostanie wykryte tuż po pojawieniu się pierwszych objawów może być za późno na uratowanie życia pacjenta.

Opóźnienie w zdiagnozowaniu sepsy spowodowane m.in. zbyt późnym wykonywaniem badań może stanowić podstawę do uznania, iż doszło do błędu medycznego terapeutycznego, co skutkuje możliwością dochodzenia przez rodzinę zmarłego świadczeń odszkodowawczych z tytułu błędu medycznego.

 

Jeżeli mają Państwo pytania związane z treścią artykułu lub znaleźli się Państwo w podobnej sytuacji, serdecznie zapraszam do kontaktu:

Adwokat Ewelina Miller

Artykuł został sprawdzony w 2023 roku i zostały naniesione odpowiednie poprawki. Dbamy o to, byś czytając treści - czytał tylko aktualne informacje

13 komentarzy do “Sepsa, posocznica – zakażenie w szpitalu”

  1. Szanowni Państwo,

    zachęcam do komentowania powyższego artykułu lub zadawania dodatkowych pytań, które pojawią się w związku z jego lekturą.

    Na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w możliwie jak najkrótszym czasie.

    Szanujemy prywatność naszych Czytelników, więc przy komentarzu nie pojawią się żadne Państwa dane w tym adres email.

  2. Czy zakażenie sepsa w wyniku efektem źle założonego wenflonu który spowodował zapalenie żył i zakażenie gronkowcem to także błąd w sztuce lekarskiej?
    Jakie prawa i odszkodowania przysługują wtedy pacjentowi.

    1. Dzień dobry, dziękujemy za komentarz.
      Aby stwierdzić czy mogło dojść do błędu w sztuce medycznej należy zapoznać się z całością dokumentacji medycznej poświadczonej za zgodność z oryginałem. Tylko na takiej podstawie można stwierdzić czy mamy do czynienia z błędem medycznym.
      W przypadku gdy mamy do czynienia z nieprawidłowościami można żądać odszkodowania, zadośćuczynienia oraz renty w zależności od okoliczności sprawy, rozmiaru poniesionej szkody itp.
      Pozdrawiamy

  3. To wszystko tak pięknie nie wygląda, sprawy są długie i ciągnące. W 2014 r straciłam tatę, złożyłam zawiadomienie do Prokuratury i tak w niej tkwię po dziś dzień!!! W szpitalu doszło do zakażenia czynnikami alarmowymi, do nie zrośnięcia rany pooperacyjnej do nie przestrzegania reżimu sanitarnego jak również nie wpisano w dokumentację medyczną podawanych leków, ale za to dopisano badania, które nie wykonano!!! Co potwierdza NFZ. Co więcej Sanepid potwierdza iż szpital ich nie powiadomił o czynnikach alarmowych a miał na to 24 godziny. Nie zrobił to w czasie przebywania zakażonych na oddziale jak i po śmierci. Prokurator Okręgowy uważa że procedury i ich przestrzeganie jest nie ważne. Oto w ten sposób bliskie osoby nie sa chronione przez prawo, tylko szpital, który zakazil co jasno daje do zrozumienia Prokurator prowadzący sprawę. Ten sam lekarz operował tatę w roku 2010 już w tedy doszło do pierwszego zakażenia IZW jak 2014. W roku 2010 i 2014 doszło do krwawienia pooperacyjnego wyniku czego musiał ponownie tego samego dnia trafić po raz drugi na blok operacyjny. Czy to nie świadczy o błędzie?

    1. Szanowna Pani,

      niestety postępowanie prokuratorskie jest najdłuższym ze wszystkich postępowań, w których można wykazywać, że doszło do błędu medycznego.
      Wielokrotnie pisaliśmy już o tym w innych artykułach i komentarzach, że zdecydowanie odradzamy rozpoczynanie wykazywania błędu medycznego od postępowania przed prokuraturą, gdyż trwa ono najdłużej i najtrudniej wykazać w nim, że w sprawie doszło do błędu medycznego.
      Ponadto często spotykamy się z tym, że w ramach postępowania karnego solidarność zawodowa lekarzy jest silniejsza niż w innych postępowaniach i ciężko uzyskać pozytywną opinię biegłego.
      Odnośnie wskazanych przez Panią nieprawidłowości, musielibyśmy najpierw zapoznać się z dokumentacją medyczną by móc się wypowiedzieć co do możliwości wykazania błędu medycznego.

      W celu uzyskania bliższych informacji zachęcam do kontaktu telefonicznego lub mailowego.

  4. Moja mama zmarła w 2012 roku. Prawdopodobnie przyczyną była sepsa, którą zaraziła się w szpitalu, w którym przebywała. Niestety nie dostałam wtedy żadnego wypisu ani żadnej dokumentacji. Po prostu byłam w strasznej rozpaczy i nie myślałam o takich rzeczach. Czy możliwe jest, po takim czasie uzyskanie tej dokumentacji? I czy ewentualnie można jeszcze wystąpić o zadośćuczynienie od szpitala dla bliskich?

    1. Szanowna Pani,

      Dokumentacja medyczna pacjenta powinna być przechowywana przez szpital nawet przez 20 lat.
      Sprawy dotyczące błędów medycznych przedawniają się po 10 latach więc jest jeszcze czas by zgłosić ewentualne roszczenia.

      Na początek należy zgłosić się do szpitala w celu uzyskania kopii pełnej, poświadczonej za zgodność z oryginałem dokumentacji medycznej z leczenia mamy.
      Jeżeli w szpitalu mama nie złożyła upoważnienia dla Pani do dostępu do jej dokumentacji medycznej należy wziąć kopię upoważnienia z innej placówki medycznej, np. od lekarza pierwszego kontaktu.

  5. Mój tata zmarł z powodu sepsy w szpitalu po odbarczeniu osierdzia. Czy brak okołooperacyjnej profilaktyki antybiotykowej podczas zabiegu perikardiocentezy u osoby ze szpiczakiem mnogim (nowotwór układu krwiotwórczego obniżający odporność) jest prawidłowym postepowaniem? Szpital twierdzi, że w przypadku takiego zabiegu zgodnie z zasadami profilaktyki zakażeń w klinice kardiochirurgii nie podaje się antybiotyków.
    Po zabiegu tata przez co najmniej kilka dni miał objawy zaburzeń świadomości i dezorientacji, nie odbierał od nas telefonu, był znacznie osłabiony, podany przez pielęgniarkę telefon wypadał mu z rąk, mimo to nie podjęto żadnych działań, dopiero gdy doszło do wstrząsu septycznego pobrano posiewy krwi i podano antybiotyk. Na drugi dzień tata zmarł – po 2 tygodniach pobytu w szpitalu. Z uwagi na COVID nie mogłyśmy skontaktować się z tatą, gdyż szpital wstrzymał całkowicie odwiedziny pacjentów. Pozwolono nam jedynie pożegnać się, gdy tata był już w agonii.

    1. Szanowna Pani,

      Standardowo antybiotykoterapia jest stosowana przy większości zabiegów, choć oczywiście istnieją wyjątki. Aby ocenić sprawę należałoby wykonać analizę pełnej dokumentacji medycznej. Rozumiem, że nie wykonano sekcji zwłok wskazując, iż przyczyna zgonu jest znana.
      Z pewnością dopuszczenie do wstrząsu septycznego nie jest standardowym dopuszczalnym następstwem hospitalizacji, ale aby mówić o nieprawidłowościach w mechanizmie; brak antybiotykoterapii, nieprawidłowa opieka pooperacyjna, zbyt późne wykonanie posiewu i wdrożenie antybiotykoterapii celowanej konieczna jest pełna dokumentacja medyczna. Potrzebne będą także karty informacyjne z poprzednich hospitalizacji/ leczenia ambulatoryjnego.

      Analiza dokumentacji jest bezpłatna.

  6. Dzień dobry, mój mąż zmarł w wyniku zapalenia płuc, sepsy i oczywiście zatrzymanie akcji serca (takie przyczyny są wpisane w akt zgonu). O sepsie dowiedziałam się już po śmierci. Dzień wcześniej otrzymałam informację od lekarza, że leczenie zaczyna działać, wyniki delikatnie się polepszyły, a kolejnego dnia rano otrzymałam informację, że mąż nie żyje (dodam, że od pielęgniarki na „dyżurce”). Podejrzewam, że przede wszystkim przyczyną była sepsa, która została wykryta zbyt późno. Dodam, że mąż trafił do szpitala w piątek, zmarł w poniedziałek rano, był to weekend, nie miał lekarza prowadzącego, który mógłby udzielić mi jakichkolwiek informacji, nie byłam informowana o stanie zdrowia męża, kazano mi czekać do poniedziałku. Moim zdaniem sepsa była spowodowana założeniem cewnika. Mąż nie miał planowanej żadnej operacji, nie znam przyczyny założenia cewnika. Na jego prośbę w niedzielę cewnik został zdjęty – w domyśle, nie było potrzeby zakładania go. Czy w takim przypadku jest to błąd medyczny?

    1. Szanowna Pani,

      opisana przez Panią sytuacja na pewno nadaje się do dalszej szczegółowej analizy, do której potrzebna jest jednak pełna dokumentacja medyczna z procesu leczenia męża.
      Zakażenia szpitalne coraz częściej uznawane są przez sądy za dopuszczalne powikłania procesu leczenia w szpitalu. Błąd medyczny zleży w tym wypadku od tego kiedy zakażenie zostało zdiagnozowane, a następnie kiedy i jakie leczenie zostało zastosowane. Dopiero na tej podstawie możemy stwierdzić czy sprawa nadaje się do prowadzenia w zakresie błędu medycznego.
      W pierwszej kolejności należy więc uzyskać ze szpitala pełną, poświadczoną za zgodność z oryginałem kopię dokumentacji medycznej z procesu leczenia męża i jak już będzie Pani w jej posiadaniu zachęcamy serdecznie do kontaktu telefonicznego lub mailowego.

  7. Dzień dobry,
    dziś po trzech latach po śmierci Taty byłam w stanie przeczytać, na chłodno i wnikliwie, dokumentację medyczną, w tym wyniki sekcji zwłok. Tatę przyjęto do szpitala w Bydgoszczy na operację wymiany zastawki. Po trzech dniach dostał sepsy. CRP ostatnie wykonano mu po operacji w piątek, natomiast w sobotę i niedzielę w tabeli wyników nie ma danych. Kolejne badanie zlecono w poniedziałek, gdzie wskaźnik wynosił już ponad 360%.
    Tata po operacji żył jeszcze ponad dwa tygodnie, oczywiście zaintubowany, nieprzytomny, podłączony do wszystkich możliwych urządzeń. Kilka razy dziennie byłam u niego i za każdym razem otrzymywałam szczątki medycznych informacji, niezrozumiałe dla zwykłego śmiertelnika. Codziennie inny lekarz, codziennie inne informacje. Teraz jak to – dokumentację medyczną i wyniki sekcji zwłok ( którą szpital zrobił i na którą się zgodziłam) przeczytałam dotarło do mnie, że tłumaczenia lekarzy, że to w sumie to jego wina i tak się zdarza, bo był otyły, stary (72 lata), palił i miał cukrzycę nie były do końca zgodne z prawdą. Ba nawet poinformowano mnie, że z sepsą mógł już przyjść….że wyhodowano mu pałeczkę ropy błękitnej i na pewno nie jest to wina szpitala. Te słowa jednak przeczą temu co widnieje w dokumentacji, gdzie ewidentnie widać, jak bardzo nie udała się operacja i że to tu tkwił błąd, a co za tym idzie przyczyna śmierci mojego Taty. Odnotowano bowiem, iż nastąpił po wymianie zastawki przedwczesny zawał i że pacjenta trzeba było ponownie po operacji zaintubować. Dopiero czytając dowiedziałam się, że miał oznaki majaczenia wieczorem na drugi dzień po operacji, a nikt z tym nic nie zrobił, nikt nie poinformował.
    Na dokumentację medyczną i wyniki sekcji zwłok czekałam ponad dwa miesiące. Chciałabym Państwa zapytać czy rzeczywiście nie został popełniony błąd medyczny? U mnie jako laika w kwestii prawa i medycyny zasiane zostało ziarno wielkiego niepokoju, iż to wcale nie było tak jak mówili lekarze, że to Taty wina, bo to pacjent z obciążeniami. Mam poczucie, iż wstrząs septyczny nie wziął cie znikąd.
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Szanowna Pani,
      dziękujemy za komentarz. Analiza pełnej dokumentacji medycznej jest jedyną możliwością stwierdzenia, czy można podejrzewać błąd medyczny.
      Z pewnością zły stan zdrowia pacjenta, czy też jego schorzenia nie mogą wykluczać, że doszło do błędu medycznego.Każda sytuację należy jednak analizować indywidualnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*